wtorek, 23 grudnia 2014

„FC Barcelona - Real Madryt. Wojna światów" - Thibaud Leplat

„Historia El Clásico to historia Hiszpanii."


Tytuł:
"FC Barcelona - Real Madryt. Wojna światów"  
Autor: Thibaud Leplat
Przekład: Wojciech Wąsowicz
Gatunek: literatura faktu, sport
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Amber
Wydanie: 2014
Moja ocena:  7/10

El Clásico to coś więcej niż rywalizacja Barcelony i Realu, coś tak intymnego, że zrozumie to tylko wierny fan jednej z drużyn. To unoszące się w powietrzu napięcie już tydzień przed meczem, a kilka godzin przed sięgające zenitu, kiedy widzisz piłkarzy wychodzących na murawę i słyszysz hymn przed pierwszym gwizdkiem arbitra, widzisz setki tysięcy rąk uniesionych w górę, tworzących mozaikę z kartoników, słowa hymnu wydobywają się z twoich ust, a końcowe z nich wykrzykujesz już na stojąco. Nic więcej wtedy nie istnieje, tylko starcie dwóch odwiecznych rywali Barcelona - Real, Messi - Ronaldo. Kiedy więc usłyszałam, że książkę o Gran Derbi napisze bezstronna osoba, zastanawiałam się, czy podoła temu zadaniu. Jak się okazało, Thiabud Leplat stanął na wysokości zadania, choć początkowo miałam wątpliwości. 

sobota, 13 grudnia 2014

"Pięć osób, które spotykamy w niebie" - Mitch Albom

 Autor:  Mitch Albom
Tytuł:  Pięć osób, które spotykamy w niebie 
Wydawnictwo:  Świat Książki
Liczba stron: 200
Kategoria: Literatura współczesna 
Wydanie: 2008 

,,Czas – odparł Kapitan – nie jest tym, czym ci się wydaje. –
Usiadł obok. – Śmierć? Wcale nie jest końcem wszystkiego. Myślimy,
że tak jest. Tymczasem to, co dzieje się na ziemi, to dopiero
początek.”

"Pięć osób, które spotkamy w niebie" to z pewnością książka niezwykła, podobnie jak większość książek o umieraniu. Ile religii tyle wizji nieba, drugiej strony czy innego wcielenia w przyszłym życiu. Tutaj jednak nieważne jest, jakiej  religii jest  czy było się wyznawcą. Liczy się jedynie to, że umrzemy… wszyscy.
,,Życiem i śmiercią nie rządzi sprawiedliwość – stwierdził.
Gdyby tak się działo, dobrzy ludzie nie umieraliby młodo.”

sobota, 6 grudnia 2014

"Pierwszy dotyk ognia" - Jeaniene Frost

Autorka: Jeaniene Frost
Tytuł: Pierwszy dotyk ognia
Seria: Nocny książę
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Gatunek: fantasy, romans
Liczba stron: 400
Wydanie: 2014


Po dość długiej  przerwie, pojawiam się z recenzją  pozycji wydanej przez Papierowy Księżyc o tytule:  "Pierwszy dotyk ognia" autorstwa Jeaniene Frost. Jest to kolejna powieść na granicy romansu i fantasy, gdzie możemy spotkać  wampiry i człowieka z niezwykłą mocą.  Ku mojemu zdziwieniu, autorka skupiła się, przynajmniej w pierwszym tomie, wyłącznie na nich, więc nie spotkamy tutaj wilkołaków, wróżek, wiedźm i innych magicznych postaci.

Sięgnąłem po tę pozycję ze względu na interesujący opis z okładki. Co prawda spodziewałem się, że pojawi się wątek romansu pomiędzy głównymi bohaterami, ale nie spodziewałem się, że jak się już poznają, to ona będzie się mentalnie wachlować,  a on  będzie dążył wyłącznie do tego, aby się z nią przespać. A czy się tak stanie to już sami musicie stwierdzić, czytając lekturę.

wtorek, 7 października 2014

"Morderstwo wron" - Anne Bishop

Autorka: A. Bishop
Tytuł: Morderstwo wron
Seria: Inni #2
Wydawnictwo: Initium
Gatunek: Fantastyka
Liczba stron: 432
Wydanie: 2014


II tom "Innych" przynosi wiele emocji. Zarówno tych dobrych, które dają nadzieję na to, że kolejne części będą coraz lepsze, jak i  powiew niepokoju, czy aby przypadkiem autorka nie ma zamiaru zrobić z serii, która opowiada o niezwykłych stworzeniach Namid, nudnego romansu. Nie jestem w stanie odpowiedzieć, czy tak się stanie, mam nadzieję, że nie, gdyż byłby to ogromny minus, który zniszczyłby tę serię. Nie mam ochoty czytać ponownie o walce z przeciwnościami losu tylko po to, aby główni bohaterowi mogli żyć długo i szczęśliwie. 

niedziela, 31 sierpnia 2014

"Elita" - Cass Kiera

Autor: Cass Kiera

Tytuł: Elita
Seria: Selekcja t. II
Wydawnictwo: Jaguar
Gatunek: Literatura młodzieżowa/fantastyka 
Liczba stron: 328
Wydanie: 2014


Pffffffff... Obiecaną recenzję najwyższa pora zacząć tworzyć.  Co ja mogę napisać o "Elicie"? Książka, która wniosła do mojego życia niewiele, żeby nie powiedzieć: nic. America jest typową przedstawicielką tej części społeczeństwa, która jednocześnie chce mieć ciastko i je zjeść. Aspen czy Maxon? Życie Ameriki jest naprawdę takie okropne, a najgorsze jest to, że król jej nie lubi. Co teraz?! Cały świat jej się rozwalił.

Internet został zasypany już taką ilością recenzji "Elity", że moja raczej nie wniesie niczego nowego. A zatem, Ami jest całkowicie zdezorientowana i rozbita emocjonalnie. Strasznie irytująca bohaterka - popatrzcie na nią i sami zdecydujcie. Zarówno Aspenowi, jak i Maxonowi mówi, że coś do nich czuje, ale potrzebuje trochę czasu i jeszcze trochę czasu i jeszcze więcej czasu. W zamiarach autorki miała się odbyć chyba mini selekcja, ale trudno jest to zrobić w trzy osoby i na dodatek jedną z nich kompletnie wywalając na dalszy plan (ustawione?).

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"Moja dekada w Premier League" - Wayne Rooney

"Na czym polega fenomen Rooneya? (…) jest on zawodnikiem kompletnym, który dla dobra drużyny jest gotów na każde poświęcenie."


~ Dawid Wójcik

(DevilPage.pl)

Tytuł: "Moja dekada w Premier League"
Autor: Wayne Rooney 
Gatunek: autobiografia, wspomnienie
Ilość stron: 300
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Wydanie: 2014
Moja ocena:  9/10

Każdy fan futbolu, a zwłaszcza angielskiego, dałby wiele, aby móc przeczytać książkę napisaną przez samego Wayne Rooneya. Każdy, kto choć odrobinę zna się na piłce nożnej, kojarzy postać tego piłkarza. W końcu każdy zdaje sobie sprawę, jak wielką postacią w świecie futbolu jest Anglik. Wielu nie może uwierzyć, że zachwyca swoją grą już 10 lat. Tak właśnie minęła jego dekada w Premier League, stąd tytuł książki, która jest obowiązkową pozycją na półce każdego kibica i pasjonata Manchesteru United, Evertonu i ligi angielskiej.


"Przez dziesięć lat gry w Premier League kierowałem się podejściem: wszystko albo nic." 


Lektura jest lekka i przyjemna, kolejne rozdziały sprawiają, że chce się więcej i więcej, strona po stronie czytelnik zatraca się we wspomnieniach Wayne’a Rooneya, poznając myśli i rozważania piłkarza. W końcu każdy kibic chce być jak najbliżej swojego idola. Nie jestem oddanym kibicem Manchesteru United ani Evertonu (pierwszego klubu i pierwszej miłości Rooneya), jestem fanką jednej z najlepszych piłkarskich lig świata – Premier League, a zespół, z którym sympatyzuję to Chelsea Londyn, a jednak książka porwała mnie na tyle mocno, że dopóki nie skończyłam czytać, nie mogłam usiedzieć w miejscu. Strach pomyśleć, co musiał przeżywać kibic Czerwonych Diabłów, czytając tę lekturę!

sobota, 16 sierpnia 2014

"Forta" - Michał Cholewa

Autor:  Michał Cholewa
Tytuł: Forta
Wydawnictwo: WarBook
Gatunek: Science - fiction, fantastyka
Liczba stron: 570
Wydanie: 2014

Był "Gambit" i był "Punkt cięcia", teraz nadeszła pora na "Fortę". Tym razem przenosimy się na planetę Atropos, a dokładniej do kolonii Nijmegen. Kapral Wierzbowski wraz z nieco okrojonym oddziałem pod dowództwem Cartwright, którzy to natomiast odpowiadają przed oddziałem oesów, zostają wysłani na wyżej wymienioną planetę, na której to zaginął Brisbane wraz ze swoimi żołnierzami.

czwartek, 14 sierpnia 2014

"Punkt cięcia" - Michał Cholewa

Autor:Michał Cholewa
Tytuł: ,,Punkt cięcia"
Seria: WarBook t. II
Wydawnictwo: Ender
Liczba stron: 428
Gatunek: fantastyka, science - fiction


Po Gambicie nadszedł czas na "Punkt cięcia", który według mnie jest o wiele lepszy od tomu poprzedniego. Jednak nie będę się tutaj zbytnio rozpisywał. To będzie bardziej krótka opinia niż recenzja, a więc do sedna:
  • Spotkamy tych samych bohaterów, którzy są tak samo świetni, jak w Gambicie, jednak z niektórymi z nich trzeba będzie się pożegnać, czyli krótko mówiąc, wreszcie zacznie się dziać i poleje się krew.
  • To nie jest kolejna historii z mgłą, o mgle i we mgle. Różne miejsca, inne planety, więcej akcji w przestrzeni kosmicznej.
  • Koniec z czytaniem wyłącznie o żołnierzach Unii i niewielkich napomknięciach o wrogich jankesach. Autor dodał wojska Imperium, przez co czytelnik ma szersze spojrzenie na świat po Dniu.
  • Będzie więcej walki, nie tylko na powierzchni, ale także w przestrzeni.
  • Nadal mamy narrację grupową. Muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy spotkałem się z takim zabiegiem i stwierdzam, że bardzo mi się to podoba. (Oczywiście, czytałem książki, które miały więcej niż jednego bohatera, lecz Michał Cholewa zrobił to w naprawdę świetny sposób, zero chaotyczności.) 
  • Pokrótce to by było na tyle. Jutro postaram się wrzucić recenzję "Forty". Myślę, że recenzja będzie już prawdziwa i trochę dłuższa. Podsumowując: zachęcam do przeczytania, posłuchania, przejrzenia czy choćby zapoznania się z fragmentami. Powieść dla każdego fana s-f, a dla antyfanów to może być dobry początek na rozpoczęcie przygody z tym gatunkiem i poznaniem przyszłości widzianej oczami autorów. 
Moja ocena: 9/10