Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lipca 2016

"Messi. Biografia" - Guillem Balagué

„Messi biegał z piłką, jak kurczak bez głowy, a gdy ją dopadł, nie chciał jej oddać.”


Tytuł: „Messi. Biografia”
Autor: Guillem Balagué
Przekład: Bartosz Sałbut
Gatunek: biografia
Ilość stron: 449 (oprawa miękka)
Wydawnictwo: SQN
Wydanie: 2016

Moja ocena: 10/10

Kiedy na rynku pojawia się nowa pozycja o Leo Messim, zawsze podchodzę do niej dość sceptycznie. Inną sprawą jest to, że zazwyczaj ciągnie mnie do niej jak żelazo do magnezu. W każdym razie do biografii Balagué podeszłam z myślą, że może to być kolejna książka, która nie wniesie nic konkretnego do mojego życia. Ot, kolejna biografia, w której autor powieli informacje, które jako kibic FC Barcelony znam niemal na pamięć, a które jednocześnie pojawiały się w pozycjach jego poprzedników. Zwłaszcza że książek na temat Argentyńczyka jest na pęczki… Tymczasem przekonałam się na własnej skórze, że Guillem Balagué zakasał rękawy i dał czytelnikowi coś, czego nikt do tej pory mu nie zaoferował.

wtorek, 4 sierpnia 2015

"Carlo Ancelotti. Nienasycony zwycięzca" - Carlo Ancelotti, Alessandro Alciato

„Piłka nożna przypomina trochę lunch w towarzystwie przyjaciół – im więcej jesz, tym bardziej jesteś głodny.”


Tytuł: „Carlo Ancelotti. Nienasycony zwycięzca”
Autor: Carlo Ancelotti, Alessandro Alciato
Przekład: Bartosz Sałbut
Gatunek: autobiografia
Ilość stron: 248 (+ dodatek 32)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Wydanie: 2015

Moja ocena:  10/10

W całym swoim życiu możemy przeczytać wiele książek, ale przeważnie brakuje nam czasu, nam przeczytanie wszystkich dobrych pozycji, więc powinniśmy zdecydować się na najlepsze, wybitne. „Carlo Ancelotti. Nienasycony zwycięzca” zalicza się do grona tych ostatnich. Każdy, kto w jakiś sposób związany jest z futbolem ma wręcz obowiązek zapoznania się z tą lekturą. Po Andrei Pirlo, Alessandro Alciato pomógł wybitnemu włoskiemu szkoleniowcowi w spisaniu swoich wspomnień. Efekt jest fenomenalny i uwierzcie, że nie wyolbrzymiam moich pozytywnych odczuć po przeczytaniu tej autobiografii.

Ilekroć wracam do tej książki, mam przed oczami linijki tekstu, z których absolutnie każda zasługuje na poświęcenie jej uwagi. I co w takiej sytuacji mam zrobić? Wybrać te najlepsze, ale taki wybór jest piekielnie trudny, wręcz niemożliwy. Musicie zatem sami wybrać się do księgarni czy zakupić tę lekturę przez Internet i zagłębić się w myślach Carlo Ancelottiego. Chyba nie muszę mówić, że warto.

„Stwierdzając: „Jesteś najlepszy”, ludzie z Realu bez wątpienia połechtali moje ego. Zachowali się dokładnie tak samo, jak kilka lat wcześniej członkowie Triady. Wystarczy mnie pogłaskać i nakarmić, żebym był szczęśliwy.”

wtorek, 21 lipca 2015

"Po drugie dla kasy" #Stephanie Plum - Janet Evanovich

Tytuł: "Po drugie dla kasy"
Cykl: Stephanie Plum #2
Autor: Janet Evanovich
Gatunek: komedia kryminalna, sensacja
Ilość stron: 415
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Wydanie: 2012

    Moja ocena: 10/10


  - Na podłodze w kuchni leży ludzki palec.
  - A ten palec nie jest z niczym połączony? Na przykład z dłonią? 

Tą książkę odkryłam przypadkiem buszując na wyprzedaży w biedronce, ( nie, to nie jest lokowanie produktu :D ) poszukując czegoś w sam raz na upał.
Mówią, że nie należy oceniać książki po okładce i ja w pełni się z tym zgadzam, dlatego zwykle czytam pierwsze, ostatnie i wybrane na chybił trafił zdanie ze środka. Zazwyczaj to pozwala mi stwierdzić co warto  przeczytać, a  co mnie znudzi. W tym przypadku inspekcja wypadła na korzyść autorki.
Pomimo, że to drugi tom z serii, fabuła jest na tyle luźnie związana z poprzednią, że nie miałam żadnych problemów z rozeznaniem się w akcji.
     Główną bohaterką jest 30-letnia Stephanie Plum, początkująca łowczyni nagród z Grajdoła, robotniczych przedmieść New Jersey. Tym razem dostaje pozornie łatwe zlecenie doprowadzenia Kenny'ego Mancusa przed oblicze sędziego. Jednak sprawy się komplikują. Kenny nie ma zamiaru dać się złapać, na czarny rynek trafia broń skradziona wojsku, dodajmy jeszcze wścibską ale dobroduszną babcię Mazurową i jej magnum. W dodatku sprawą zaczyna interesować się niesamowicie przystojny Joe Morelli, policjant spokrewniony z poszukiwanym. Tropy wskazują na ośrodek życia towarzyskiego w Grajdole czyli dom pogrzebowy który prowadzi  Spiro Stiva, przyjaciel Mancusa. Trzeba jeszcze wspomnieć o rodzinie Stephanie, która nieustannie próbuje ją z kimś zeswatać.

    -To jest wojna! - krzyknęłam zza drzwi.
   - To bardzo dobrze - odparł Morelli. - Jestem bogiem wojny.

Niewiele jest takich  książek, które sprawiają, że ja ich nie czytam a wręcz pochłaniam w całości i warczę na każdego kto mi przeszkadza. W głównej mierze jest to zasługa głównej bohaterki, z którą nie sposób się nie utożsamiać. Czasami odnosiłam wrażenie, że ma więcej szczęścia niż rozumu ale potem uświadomiłam sobie, że to po prostu ta słynna kobieca intuicja i odrobina szczęścia sprawiały, że zjawiała się w odpowiednim miejscu i czasie. Dodatkowej pikanterii dodają inteligentne, dowcipne dialogi. 

 - Nie martwiłbym się tym, Jak cię matka zobaczy w tym stroju, natychmiast zapomni o naszym spóźnieniu.
- To moja wersja Annie Hall.
-Jak dla mnie, to próbujesz smakowitego pączka z konfiturą do torebki z napisem "muffinki z otrębów"

środa, 8 lipca 2015

English Matters


Tytuł: "English Matters"
Ilość stron: 42
Wydanie: maj/czerwiec  
Moja ocena: 10/10
                                            
Kolorowe magazyny każdemu kojarzą się inaczej. Dla mnie prawie zawsze była to strata czasu i pieniędzy. Czy miałam rację? Okazuje się, że nie. Może być z nich wiele pożytku. A mianowicie, od zawsze chciałam poznawać nowe słówka w języku angielskim i pogłębiać wiedzę o Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych. Uczenie się ich na pamięć (sprawdziany) jest trochę monotonne. Znalazłam rozwiązanie „English Matters”. Powiem szczerze, że nigdy o nim wcześniej nie słyszałam. Jest to polsko-angielski dwumiesięcznik. 
Bałam się, że sobie nie dam rady i będę musiała siedzieć ze słownikiem i męczyć się z przetłumaczeniem czegokolwiek, gdyż każdy artykuł jest napisany w języku angielskim. Jak się okazało, wcale nie jest tak trudno. Wszystkie słówka sprawiające trudność są podkreślone, mają zmienioną czcionkę oraz są przetłumaczone. Są one także dostępne w formie PDF do ściągnięcia. Za to bardzo duży plus. W tym czasopiśmie znajdziemy wiele ciekawych artykułów o różnorodnej tematyce, jak i wysłuchania na stronie internetowej. 
Szczególną uwagę zwróciłam na artykuł pt. „Texas-Life in the Lone Stare Stone”, opowiadający o Texasie, drugim co do wielkości stanie w USA. Dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy. Dostałam wskazówki, na co zwrócić uwagę, gdy zechcę wybrać się tam w odwiedziny. Na początku jest trochę historii o odzyskaniu niepodległości. Następnie o kulturze, potrawach i sporcie. Texas wydaje się ciekawym miejscem, wartym do odwiedzenia. 
Autorzy w każdym z artykułów dołączają ciekawostki na temat języka. Piszą bardzo ciekawie, naprawdę chce się to czytać. Dla czytelników, którzy poszukują czegoś lekkiego do poczytania, a przy okazji chcą się czegoś dowiedzieć, to pismo jest idealnie. Mimo że trochę kosztuję, warto zainwestować. Już nie mogę doczekać się kolejnego numeru.

Za możliwość przeczytania czasopisma dziękuję:

piątek, 24 kwietnia 2015

"Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk" - Ronald Reng


Tytuł: „Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk” 
Autor: Ronald Reng
Przekład: Michał Jeziorny
Gatunek: biografia
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: SQN
Wydanie: 2015

Moja ocena:  10/10


Już przed sięgnięciem po tę książkę, wiedziałam, że będzie to mocna lektura, nie spodziewałam się jednak, że do tego stopnia. Piszę tę recenzję z opóźnieniem, wydawałoby się, że z banalnego powodu, ale wierzcie mi, naprawdę nie mogłam zebrać się do napisania chociażby kilku słów. Wywarła ona na mnie tak silne wrażenie, tak mocno zakorzeniła się w mojej głowie, że zapamiętam ją na bardzo długo. I choć mam chęć do niej wrócić już teraz i przeczytać jeszcze raz, wiem, że myślę w tym momencie irracjonalnie, bo "Życie wypuszczone z rąk" to jedna z tych książek, które, czytając po raz kolejny, ponownie doprowadzą Cię do takiego stanu, w jakim wolałbyś siebie nie widzieć. 

Historia Roberta Enke jest jedną z najbardziej poruszających i druzgocących, jakie było mi dane przeczytać. Oczywiście Ci, którzy interesują się sportem i futbolem, z pewnością kojarzą tego piłkarza, inni mogli o nim usłyszeć 10 listopada 2009 roku, kiedy choroba wygrała, a Robbi odszedł z tego świata, zostawiając żonę, dziecko, przyjaciół, którzy myśleli, że wszystko idzie w dobrym kierunku, że Robert pokona "czarnego psa" po raz drugi. Dopiero potem zdali sobie sprawę, jak bardzo się mylili...

"Jaką siłą musi dysponować ta choroba, aby ktoś taki jak Robert Enke zyskał pewność, że najlepszym rozwiązaniem będzie śmierć? Jaki mrok musi otaczać człowieka, żeby ktoś zdolny do tak wielkiej empatii jak Robert nie był świadomy, jak po jego śmierci cierpieć będą jego bliscy? (...) Jak wygląda życie z depresją bądź przeświadczeniem, że może ona w każdej chwili powrócić? Jak wygląda życie ze strachem przed strachem?"

środa, 14 maja 2014

"Kamieniarz" - Camilla Läckberg



Kto zamordował 7-letnią dziewczynkę?



Tytuł: 
Autor: Camilla Läckberg
Gatunek: kryminał, thriller
Ilość stron: 536
Wydawnictwo: Czarna Owca

Wydanie: 2005
Seria:  Saga o Fjällbace, Czarna Seria
Moja ocena: 10/10

"Wybiegł na deszcz. Poczuł na wargach krople wody. Przywołały obraz córki unoszonej na spienionych falach. Pobiegł jeszcze prędzej. W deszczu nie widać płynących mu z oczu łez. Biegł przed siebie, uciekał przed samym sobą."


Kolejne spotkanie z panią Camillą zaliczam do udanych, bo jak nie być zadowolonym, gdy lektura pochłania Cię do tego stopnia, że zapominasz o bólu kolana, które jest po operacji? Dziękuję pani bardzo! ;)

Akcja "Kamieniarza" standardowo rozgrywa się w Fjällbacce. Pewnego jesiennego poranka rybak wypływa opróżnić więcierze. Jakież jest jego zdziwienie, gdy w jednej z nich znajduje ciało małej dziewczynki. Policja natychmiast zjawia się na miejscu - Patrik Hedström i Martin Molin nie zdają sobie sprawy, że to nie jest zwykłe utonięcie... Pierwszym z nich dodatkowo wstrząsa fakt, iż znał ofiarę, która była córką koleżanki Eriki. Młody tatuś nie mógł znieść widoku dziecka, które przypominało mu jego maleńkiej córeczce - Mai. 

"Żaden człowiek nie powinien tak cierpieć, nie powinien tracić dziecka."

środa, 12 lutego 2014

"Złodziejka Książek" - Markus Zusak

Tytuł: Złodziejka książek
Autor: Markus Zusak
Ilość stron: 495
Gatunek: Powieść
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

"Ludzie zauważają kolory dnia jedynie na jego początku i końcu, choć dla mnie jest oczywiste, że zmieniają się one z każdą chwilą, w całej mnogości odcieni i tonacji. Jedna godzina może się składać z tysięcy różnych barw."
Zima. Rok 1939. Pociąg. Śmierć. Pogrzeb. Dziewczynka. Kradzież. Tak zaczyna się ta pełna niesamowitych momentów książka. Historia napisana przez dziewczynkę, opowiadana przez Śmierć. Jak większość z was wie, od nie tak dawna możemy oglądać tę historię na dużym ekranie, lecz czym jest ekran kina w porównaniu z naszą głową? Markus Zusak stworzył świat, gdzie przedstawił czytelnikowi Niemcy w trakcie II Wojny Światowej, ale to nie wojna jest tematem tej książki. Zatem spytacie: co w takim razie? Historia Liesel jest czymś więcej niż zwykłą opowieścią o trudach w czasie II Wojny. To przede wszystkim walka z samym sobą, pokonywanie własnych trudności oraz pogodzenie się ze śmierci, głównie walka z samym sobą, ze swoim strachem i pokonywaniem własnych słabości.

niedziela, 11 sierpnia 2013

"To" - Stephen King

Historia TEGO, przepełniona grozą i strachem...


Tytuł: "To"
Autor: Stephen King
Gatunek:  horror
Ilość stron: 1215
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie: 2003

Moja ocena:  10/10

Stephen King to autor otoczony aurą najlepszego pisarza horrorów. Większość zgadza się z takim stwierdzeniem w stu procentach, jednakże (jak zawsze) znajdą się i przeciwnicy, przecież każdy musi przyjąć jakąś dozę krytyki, bo to w końcu dzięki niej poprawia swoje błędy i staje coraz lepszy w danym fachu. Nie spotkałam się jeszcze z twórcą bezbłędnym i „dopracowanym” w każdym calu od początku swojej kariery aż do samego jej końca. Do czego jednak zmierzam? Osobiście po pierwszym potkaniu z panem Kingiem jestem zachwycona i wydaje mi się, że do geniuszu nie brakuje mu absolutnie nic. Wiadomo, że z pewnością trafią się słabsze pozycje, ale mimo to, trzymam się swojego zdania.

Początkowo długo nie mogłam zdobyć się na odwagę (a może po prostu nie byłam jeszcze gotowa na dzieła tego autora?) i odkładałam to i tak nieuniknione spotkanie. Kiedy wreszcie zdecydowałam się przeczytać jeden z jego horrorów, trafiłam na „To”. Można by powiedzieć, że od razu zaczynam z tzw. „grubej rury”. Rzeczywiście, aczkolwiek był to czysty przypadek. Nie mogę sama chodzić do biblioteki (kontuzja kolana), więc wysłałam siostrę z prośbą: „wypożycz mi coś Kinga”. Tak właśnie rozpoczęła się moja przygoda, która będzie jeszcze długo trwała. 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

"Trup Gideona" - Douglas Preston, Lincoln Child

Jak odnaleźć szaleńca, który planuje nuklearny zamach? 

Tytuł: "Trup Gideona"
Autor: Douglas Preston, Lincoln Child
Gatunek: thriller
Ilość stron: 543
Wydawnictwo: G+J
Wydanie: 2013


Moja ocena: 10/10


Douglas Preston & Lincoln Child to niesamowite połączenie. Przekonałam się o tym na własnej skórze, czytając „Trupa Gideona”. Pierwszy raz zetknęłam się z tym zestawieniem i jestem bardzo zadowolona, żeby nie powiedzieć - zachwycona.

"Zmarłych nic nie jest w stanie wskrzesić, nie da się też odzyskać straconego czasu i odwrócić biegu przeszłości."


Książka jest drugą częścią serii z Gideon’em Crew w roli głównej. Jest to sprytny, niezwykle inteligentny, o genialnym umyśle były złodziejaszek i włamywacz. Obecnie pracuje dla EES-u – tajnej grupy pozarządowej, która ma za zadanie utrzymać Stany Zjednoczone we względnym bezpieczeństwie. Otrzymuje zadanie najwyższej wagi. Otóż jego dawny znajomy z pracy – Chalker – terroryzuje bronią rodzinę i, że tak się wyrażę, plecie trzy po trzy o tym, że ktoś go napromieniował, został poddany torturom, ktoś go porwał etc. W końcu Gideon wkracza do akcji, niestety FBI i NEST nie dają wykazać się mężczyźnie i w rezultacie, Chalker zostaje zastrzelony razem z ojcem rodziny. Po zakończeniu okazuje się, że fizyk faktycznie był napromieniowany. Tak oto rusza ogromne śledztwo, w którym bierze udział wojsko i niemal wszystkie oddziały służb specjalnych, bowiem wychodzi na jaw, że były współpracownik naszego głównego bohatera bierze udział w planowanym ataku terrorystycznym na Waszyngton. Gideonowi zostaje przedzielony partner z FBI – Fordyce. Razem mają wpaść na pomysł, gdzie jest ukryta bomba. Czy zdążą uchronić Stany Zjednoczone przed prawdziwą katastrofą? 

piątek, 26 lipca 2013

"FEED" Przegląd Końca Świata #1 - Mira Grant

Prawda za wszelką cenę. To wyznacznik naszych bohaterów.

Tytuł: "FEED"
Seria: Przegląd Końca Świata
Autor: Mira Grant
Gatunek:  thriller polityczny, horror
Ilość stron: 492
Wydawnictwo: SQN
Wydanie: 2012

Moja ocena:  10/10


Mieliście kiedyś wrażenie, że książka krzyczy do was: „Przecież musisz mnie przeczytać! Nie ma innej opcji. Chyba zdajesz sobie z tego sprawę?”. Otóż ja właśnie tak czułam się, gdy po raz pierwszy zetknęłam z Przeglądem Końca Świata. Wiedziałam, że prędzej czy później sięgnę po lekturę „FEED”. Pierwsze co pomyślałam sobie, kiedy skończyłam lekturę, to: „Chcę drugą część. Natychmiast.”. 


Nie czytałam wcześniej książek o zombie. Czemu? Jak teraz sobie to uświadamiam, to sama  nie wiem. Może to stereotypy? Chyba najbardziej prawidłowa odpowiedź, jakiej mogłabym udzielić. No dobrze, ale jak odebrałam swoją pierwszą tego typu lekturę? Naprawdę nie było źle, a mówiąc więcej, to połączenie thrillera politycznego z horrorem, wyszło Mirze Grant wyśmienicie! 

Po raczej stonowanym początku, z rozdziału na rozdział akcja coraz bardziej się rozkręcała, a jednak przecież musiała kiedyś osiągnąć punkt kulminacyjny. Czy po tym było słabiej, gorzej? Nic podobnego, dlatego jestem tak bardzo zadowolona. Oczekując dobrej lektury, nie zawiodłam się. A przecież, jak często niecierpliwie wypatrując dzieła ze świetnymi opiniami, jesteśmy zawiedzeni? Tutaj gwarantowana jest dobra przygoda i jak to było w moim przypadku, niestety bardzo krótka. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na kontynuacje.

"Różnica między prawdą a kłamstwem polega na tym, że każde może się zranić, ale tylko jedno z czasem cię uzdrowi."

wtorek, 23 lipca 2013

"Kod Leonarda da Vinci" - Dan Brown

Światowy bestseller, czy kod Leonarda da Vinci da się rozszyfrować ?


Tytuł: "Kod Leonarda da Vinci" 
Autor: Dan Brown
Gatunek:  thriller, sensacja
Ilość stron: 468
Wydawnictwo: Albatros, Sonia Draga
Wydanie: 2004

Moja ocena:  10/10


"(...) życie jest pełne sekretów. Nie można wiedzieć wszystkiego od razu."


Spotkanie z Danem Brownem rozpoczęłam od światowego bestselleru, tj. „Kodu Leonarda da Vinci”. Trudno było mi się zabrać za recenzję tego dzieła. Dlaczego? Po pierwsze jest to bardzo sławna i znana książka, bałam się, że moje „wypociny” nie sprostają wymaganiom i będą po prostu poniżej średniej. Po drugie byłam pod wielkim wrażeniem przeczytanej lektury, a najlepsze pozycje recenzuje się najtrudniej. Na koniec dodam, że oglądałam wcześniej film, co bardzo utrudniło mi zadanie. Jednak przemogłam się, gdyż już czytacie część tej recenzji.

Zacznę od małego wprowadzenia. Autor to współczesny pisarz amerykański, który ma niekwestionowaną pozycją numer jeden w gatunku thrillera. Jego rzadko spotykany styl, a więc erudycja, tworzenie teorii spiskowych, talent do konstruowania skomplikowanych zagadek oraz intryg, są kluczem do sukcesu. Jego najsłynniejsza powieść to właśnie „Kod Leonarda da Vinci”. Dzięki niej zyskał sobie miliony fanów na całym świecie, co chyba nikogo nie dziwi.

Czym tak właściwie jest Kod Leonarda da Vinci? Dan Brown stworzył niesamowicie wiarygodną fabułę, która wydaje się, że odzwierciedla prawdziwa historię. O czym to świadczy? O tym, że pisarz bezbłędnie wczuł się w rolę i zabiera nas do zupełnie innego świata, który jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy otworzyć karty księgi, a my, czytając, zatracimy się w naszej wyobraźni. 

"Miarą twej wiary jest miara bólu, który potrafisz znieść."


niedziela, 21 lipca 2013

"Tylko chłód" - Erica Spindler

Czy Anna zdoła przezwyciężyć strach przed przeszłością?

Tytuł: "Tylko chłód" 
Autor: Erica Spindler
Gatunek:  kryminał, thriller
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Harlequin Mira
Wydanie: 2002

Moja ocena:  10/10

Moje kolejne spotkanie z tą autorką z całą pewnością nie będzie ostatnie. Poprzednie dzieło, jakie przeczytałam to „Złodziej tożsamości”. Po tamtej lekturze, jak najszybciej chciałam się głębiej zapoznać z twórczością tej pisarki. W bibliotece dostępne było stare wydanie z 2002 r. książki „Tylko chłód”. Już opis mnie zaciekawił, a co dopiero mówić fabuła, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Kto by pomyślał, że przeczytałam w z rzędu dwa wspaniałe kryminały? To chyba taka niespodzianka na wakacje.

Poznajemy historię Harlow Grail, którą porwał psychopata. Stało się to 23 lata temu, ale dziewczyna do dzisiaj nie może zapomnieć o tym, co się wtedy wydarzyło, przecież zginął Timmy, a ona nie ma palca u ręki. Na dodatek, mimo że udało jej się uciec, Kurt nie został złapany, a FBI nie może nic zrobić.

Teraz Anna North (Harlow pod zmienionym nazwiskiem) mieszka w Nowym Orleanie i to tutaj zaczyna „nowe życie”. Wszystko wydaje się w porządku, dopóki ktoś nie rozesłał wszystkim znajomym kobiety jej książki i informacji o tym, jak tak naprawdę się nazywa. Oprócz tego zaczynają się dziać dosyć niepojące rzeczy. Minnie (wielbicielka) przesyła intrygujące listy, znika „młodsza siostra” Anny, tajemniczy morderca gwałci, a następnie morduje rudowłose kobiety… Wszystko zdaje się ukartowane przeciwko młodej pisarce, tylko kto za tym stoi? Sprawę stara się rozwiązać Qentin Malone. Tylko czy zdąży?

czwartek, 18 lipca 2013

"Pentagram" - Jo Nesbø

Czy Harry mimo problemów zdoła odzyskać reputację i złapie Kuriera Śmierci?



Tytuł: "Pentagram" 
Seria: Cykl z Harrym Hole
Autor: Jo Nesbo 
Gatunek:  kryminał
Ilość stron: 375
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Wydanie: 2007

Moja ocena:  10/10 

Jest wreszcie recenzja „Pentagramu” Jo Nesbø. Zacznę od tego, że nie mogłam rozpocząć serii od pierwszej części, gdyż zwyczajnie jej nie posiadam, czego bardzo żałuję. W bibliotece jest, jak na razie, tylko ta historia znalazła swoje miejsce. Mam nadzieję, że będzie mi dane zapoznać się w najbliższym czasie z dziełami tego autora, bo jest naprawdę świetny!

"(...) spadanie i życie łączy pewne podobieństwo. Między innymi jedno i drugie to stan bardzo tymczasowy."

sobota, 6 lipca 2013

"Nosiciel" - Robin Cook

Jak daleko mogą posunąć się bioterroryści?

Tytuł: "Nosiciel"
Autor: Robin Cook
Gatunek:  thriller medyczny, sensacja, fantastyka naukowa
Ilość stron: 407
Wydawnictwo: REBIS
Wydanie: 1999

Moja ocena:  10/10 

Robin Cook jest jednym z moich ulubiony pisarzy. Cenię sobie go generalnie za wszystko. Uwielbiam jego dowcip zawarty w prozie, porywające historie, zawsze z wątkiem miłosnym w tle, a także za fachową wiedzę medyczną, którą umie i potrafi przekazać czytelnikowi w zrozumiały dla niego sposób. To tylko jedne najważniejszych kwestii, jakie poruszyłam, dlatego nie powinniście się zdziwić, że moja ocena „Nosiciela” jest tak wysoka. Uważam, że naprawdę niewielu autorów jest w stanie dorównać kunsztowi temu chirurgowi. Wspominałam już w poprzednich recenzjach, jak barwną postacią jest pan Cook. Skończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, a także studia podyplomowe na Harvardzie. Jak może wiecie, w pełni zasłużył na miano mistrza thrillerów medycznych, z czym całkowicie się zgadzam. 

piątek, 5 lipca 2013

"Złodziej tożsamości" - Erica Spindler

   Jak długo Egzekutor pozostanie bezkarny?


Tytuł: "Złodziej tożsamości"
Autor: Erica Spindler
Gatunek: powieść kryminalno-sensacyjna, thriller 
Ilość stron: 456
Wydawnictwo: G+J
Wydanie: 2010

Moja ocena:  10/10

"(...) wątła jest granica miedzy miłością a nienawiścią (...)"


Ta książka to moje pierwsze spotkanie z Ericą Spindler i z całą pewnością nie ostatnie. „Złodziej tożsamości” zrobił na mnie ogromne wrażenie. Książkę co prawda wypożyczyła dla siebie moja mama, ale gdy przeczytałam skrót, wiedziałam, że i ja po prostu muszę się z nią zapoznać. Książki tej autorki są bestsellerami „New York Timesa”, „USA Today” i Amazom.com. Wyżej wymieniony tytuł został nominowany do Romantic Times Book Reviews Award. Myślę, że same informacje, które wygrzebałam, robią wrażenie, a co dopiero sama proza naszej pisarki…

"Niektóre dni są dobre . Niektóre wspaniałe. A większość z nich to kicha."


Fabuła jest bardzo intrygująca. Mary Catherine (M.C.) Riggio i jej partnerka Kitt Lundgren są policjantkami z wydziału zabójstw. Obie to serdeczne przyjaciółkami, razem próbują rozwiązać kolejną sprawę, nie wiedzą, jak bardzo odbije się ona na ich życiu… Narzeczony M.C. ginie w tajemniczych okolicznościach zaraz po przyjęciu zaręczynowym, a ona postanawia znaleźć zabójcę. Razem z partnerką rezygnują z rzeczy, które są bardzo ważne w ich życiu, skupiając się na śledztwie, ale ono wcale nie idzie do przodu, cały czas stoi w miejscu, a liczba ofiar cały czas się powiększa… Muszą wkroczyć w świat bezwzględnej wirtualnej przestępczości, aby złapać mordercę. Jest to piekielnie trudne wyzwanie, ale obie o tym wiedzą i godzą się na śmiertelne zagrożenie.

"Ludzie popełniają błędy. Dokonują niewłaściwych wyborów. Lecz zawsze mogą się zmienić. Miłość ich zmienia."

środa, 26 czerwca 2013

"Królowie Clonmelu" Zwiadowcy #8 - John Flanagan

Sekta, walka o tron, walka o władzę...

Tytuł: "Królowie Clonmelu"
Seria: Zwiadowcy #8
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 472
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2011

Moja ocena: 10/10

"(...) ulec pokusie oznaczało poddać się słabości."


Coraz większymi krokami zbliżamy się do końca naszej wspólnej przygody z Willem, Haltem, Alyss i całą resztą. Jednym słowem koniec ze Zwiadowcami… Ale czy aby na pewno? Przecież zawsze można sięgnąć jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz po tę wspaniałą lekturę. Czyż nie?

"(...) w obliczu cierpienia i śmierci nawet najgroźniejszy, krwiożerczy nikczemnik przeistacza się w szlochającego pętaka."


Tę recenzję pragnę rozpocząć nieco inaczej. Mianowicie wyobraźcie sobie, że nadszedł czas spotkania z waszym ukochanym przyjacielem, oczekujecie go niecierpliwie. Zdajecie sobie sprawę, że już dawno powinien się pojawić, nie wiecie, czym to jest spowodowane. Zaczynacie się martwić… Co byście wtedy zrobili? W takiej właśnie analogicznej sytuacji stoi Will. Udaje się coroczny Zlot Korpusu Zwiadowców. Z niecierpliwością czeka na Halta. Niestety po nim ani śladu. W końcu dowiaduje się,  że jego mentor ma niezwykle ważną sprawę do załatwienia. Jednocześnie dowiaduje się, że Crowley, stojący na czele  elitarnej grupy, ma dla niego propozycję nie do odrzucenia. O ile to możliwe, ma przystąpić do grupy nadzwyczajnej, jeszcze bardziej strzeżonej niż Zwiadowcy… Na czym będzie to polegało? Razem z Haltem oraz Horace’m będą stawiali czoła największym zagrożeniom dla Araluenu. 

wtorek, 25 czerwca 2013

"Okup za Eraka" Zwiadowcy #7 - John Flanagan

To przygoda jeszcze z czasów, gdy Will był uczniem Halta... 


Tytuł: "Okup za Eraka"
Seria: Zwiadowcy #7
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 472
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2010

Moja ocena: 10/10

"Kto spodziewa się nieoczekiwanego, ten dobrze na tym wychodzi."

To już siódmy tom, a Flanagan, jak zwykle, jest w stanie nas zaskoczyć… Zastanówmy się na ile znamy Halta? Starszy, nieprzenikniony, wszystkowiedzący, a przede wszystkim znakomity zwiadowca. Co nam to daje? Szczególną postać, która z pewnością umie zaskoczyć, ale to, co wykombinował autor, przechodzi nasze najśmielsze oczekiwania… Kto by pomyślał, że Halt się żeni?! I to z Lady Pauline! To niepojęte, ale trzeba pochwalić naszego pisarza za niesamowity pomysł. Wbrew pozorom bardzo pasuje mi taki obrót spraw. Bądź co bądź, jest to pewne urozmaicenie, co bardzo sobie cenię.

wtorek, 18 czerwca 2013

"Czarnoksiężnik z Północy" Zwiadowcy #5 - John Flanagan

Kiedy wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, los zawsze nas zaskakuje... Jakiemu wyzwaniu będzie musiał sprostać Will ?

Tytuł: "Czarnoksieżnik z Północy"
Seria: Zwiadowcy #5
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 383
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2010

Moja ocena: 10/10

John Flanagan… Każdy, kto przeczytał choć jedną jego książkę, może być w pełni przekonany, iż ma do czynienia z prawdziwym mistrzem w swoim fachu. Doprawdy nie znam kogoś, kto dorównywałby mu w tej dziedzinie. „Zwiadowcy” są tylko i wyłącznie potwierdzeniem moich słów.

"(...) o wiele łatwiej wyleczyć zranione ciało niż cierpiącą duszę."


Rozpoczynając lekturę piątego już tomu, byłam przekonana, że autor znowu nas czymś zaskoczy. Jak się okazało moje przeczucia sprawdziły się. Dowiadujemy się nowych rzeczy o Willu – został pełnoprawnym członkiem  Korpusu Zwiadowców i nosi odznakę srebrnego liścia dębu, ponadto otrzymał przydział do własnego lenna – Seacliff. Wydawałoby się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, oprócz tego, że baron i mistrz sztuki rycerskiej raczej nie zdają sobie sprawy, czym jest zagrożenie, a Will musi zaprowadzić tutaj porządek. 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

"Bitwa o Skandię" Zwiadowcy #4 - John Flanagan

Jak zakończy się bitwa o Skandię ? O co w ogóle chodzi, przecież Will i Evanlyn mieli uciekać, a nie walczyć po stronie północnych sąsiadów....

Tytuł: "Bitwa o Skandię"
Seria: Zwiadowcy #4
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2009

Moja ocena: 10/10


Kto by pomyślał, że tak szybko – tylko jeden dzień – zajmie mi przeczytanie czwartego już tomu sagi Johna Flanagana. Jednak, kiedy zatapiamy się we wspaniały świat autora, nie staje nam na przeszkodzie dosłownie nic, nawet to, że był to najdłuższy z dotychczasowych tomów! 

Jak ma to w zwyczaju ten niezwykły Australijczyk, przenosi nas do równoległej, niesamowitej rzeczywistości, to właśnie my działamy razem z Willem, Haltem,  Horace i Evanlyn, to my rozwiązujemy wspólnie z nimi zagadki, przeżywamy trudne momenty i podniosły chwile. Mimo iż jest to już kolejna część Flanagan cały czas potrafi zaskoczyć czytelnika. Wiem to po sobie, jak łatwo zaskakiwał mnie nagłymi zwrotami akcji i niespodziewanymi wydarzeniami. Bardzo się cieszę, że postanowiłam specjalnie jeszcze raz przeczytać Zwiadowców, tylko i wyłącznie na potrzeby bloga. Dzięki temu jeszcze raz mogę śmiać się do łez i przeżywać te cudowne chwile z bohaterami.

piątek, 14 czerwca 2013

"Ziemia Skuta Lodem" Zwiadowcy #3 - John Flanagan

Will i Evanlyn są w niewoli, czy Halt zdoła odnaleźć swego podopiecznego? 

Tytuł: "Ziemia Skuta Lodem"
Seria: Zwiadowcy #3
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 331
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2009

Moja ocena: 10/10 


Powracam dzisiaj i tak, jak wspominałam parę godzin wcześniej, zabierałam się za czytanie „Ziemi Skutej Lodem”, czyli 3 tomu Zwiadowców John Flanagana. Właśnie skończyłam, więc pasowałoby wrzucić recenzję.


"Każdy, kto ma choć trochę władzy na podległym sobie terytorium, może czynić co mu  się podoba."


Postać samego autora przedstawiłam Wam już przy pierwszej części tej świetnej trylogii. Czy pisarz zmienił coś w swoim dotychczasowym stylu? Otóż nie… Nadal pisze porywająco, trzyma nas w napięciu, zastosowuje nagłe zwroty akcji itp. Nie wiem, dlaczego nie czytałam tej części z taką samą chęcią jak tom pierwszy czy drugi… Jest to może spowodowane tym, że czytam po raz drugi całą serię i część rzeczy znam wręcz na pamięć, jednakże jest to moje, podkreślam moje, subiektywne odczucie.