sobota, 28 grudnia 2013

"Dziedziczka cieni" Czarne kamienie #2 - Anne Bishop

Tytuł: Dziedziczka Cieni
Cykl: Czarne Kamienie
Autorka: Anne Bishop
Wydawnictwo: Initium
Gatunek: Fantasy
Ilość stron: 432


To druga część Trylogii Czarnych Kamieni. Daemon znajduje się w Wykrzywionym Królestwie, a Jaenelle znajduję się w Otchłani, z której nie chce powrócić. Dwa lata później jednak wraca i historia nabiera tempa.

W porównaniu z pierwszą częścią ta okazała się inna. I nie chodzi tu o to, że nie poświęca się tu tyle czasu na "niewyżyte seksualnie kobiety", a na emocjach Jaenelle i otaczających ją osób. Nie wiem, czy powinienem użyć określenia lepsza/gorsza w porównaniu z pierwszym tomem.

Ogólnie nie była to najgorsza książka, jaką czytałem, ale równocześnie nie powaliła mnie na kolana. Na szczęście w końcu wreszcie coś się dzieje. Nie jest to już historia o kilkuletniej słodkiej dziewczynce, która przemieszcza się z miejsca na miejsce. Teraz Czarownica krąży po różnych miejscach i odkrywa przed czytelnikiem nowe oblicza świata, w którym rządzą kobiety.

sobota, 21 grudnia 2013

"Niechciane" - Kristina Ohlsson

Wcielić się w myśli psychopaty. Niewykonalne? Jednak tylko to może zapobiec śmierci kolejnych ofiar...

Tytuł: "Niechciane"
Autor: Kristina Ohlsson 
Gatunek: thriller, kryminał
Ilość stron: 391
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie: 2010

Moja ocena:  9/10

Sięgając po skandynawski thriller czy kryminał bardzo trudno się zawieść. Tak było i tym razem, początek swojej przygody z Kristiną Ohlsson uważam za udany! :) Ta młoda autorka z wykształcenia jest politologiem, a pracuje jako analityk policyjny. "Niechciane" to pierwsza część cyklu z Frederiką Bergman w roli głównej. Szczerze mówiąc, już teraz nie mogę się doczekać kolejnych tomów.

Jej debiut literacki to dopracowany w 100 % thriller, do którego nie można się przyczepić nawet w najmniejszym stopniu. Za wykreowanie akcji, fabuły, wątków pobocznych, dobór idealnych i przede wszystkim ciekawych bohaterów, a także mistrzowskie budowanie napięcia i wzrastającego podniecenia oraz zaciekawienia, ale także strachu u czytelnika, należy jej się Oscar. Naprawdę byłam pod ogromnym wrażeniem. Gratulacje! 

Środek dnia, z pociągu na Dworcu Głównym w Sztokholmie w podejrzanych okolicznościach znika mała dziewczynka. Podczas podróży następuje mała przerwa, jak to zwykle bywa. Matka dziewczynki wychodzi z pociągu, aby zadzwonić do rodziców i powiadomić ich o przyjdzie, zostawiając śpiącego aniołka samego. Nagle podchodzi do niej kobieta, która prosi o pomoc, skutecznie odwraca jej uwagę, a pociąg odjeżdża, jak się okazuje, na miejsce dojedzie już bez dziewczynki, po której zostanie tylko jeden ślad - buciki...

czwartek, 12 grudnia 2013

"Córka Krwawych" Czarne Kamienie #1 - Anne Bishop

Anne Bishop stworzyła świat, gdzie rządzą kobiety, przez co książkę tę niektórzy uważają za dość feministyczną. W świecie tym to kobiety są potężne, a tylko niektórzy mężczyźni są w stanie im dorównać. Poza tym "moc" w pojęciu Anny Bishop to nie różdżki czy zaklęcia, lecz wewnętrzna siła, którą odzwierciedlają kamienie - począwszy na białym, skończywszy na czarnym - najpotężniejszym.

Przed ponad 700 laty czarownica sabatów Klepsydry ujrzała spełniającą się starożytną przepowiednię - nadejście najpotężniejszej Królowej w historii Krwawych, żywego mitu, Czarownicy, która posiadać będzie więcej mocy niż sam Wielki Lord Piekła.

piątek, 6 grudnia 2013

"Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki" - Maciej Pisuk

Historia kultowej grupy HIP-HOP'owej, która pozwala zrozumieć tamten świat i zagłębia nas w kulturę tamtych czasów



Tytuł: "Jesteś Bogiem. Historia Paktofoniki"
Autor: Maciej Pisuk
Gatunek:  biografia, dramat, psychologia, muzyka
Ilość stron: 380
Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Wydanie: 2012

Moja ocena:  7/10

Można powiedzieć historia na czasie, coś, co z pewnością przeczyta młody człowiek, ale czy książka skierowana jest tylko i wyłącznie do młodzieży? Według mnie nie. Ta  niesamowita lektura przeznaczona jest dla każdego. Wiadomo, że z pewną bojaźnią, czy nawet strachem podejdą do niej osoby, które nigdy nie miały styczności z kulturą HIP-HOP, czy uważają Magika za „świra”. To tutaj tkwi pewien haczyk, który bądź co bądź odstrasza niektórych. Czy jednak żałuję, że przeczytałam tę książkę? Absolutnie nie! Uważam, że każdy odnajdzie w niej coś innego, istotnego dla siebie, i to właśnie czyni ją wyjątkową.

niedziela, 11 sierpnia 2013

"To" - Stephen King

Historia TEGO, przepełniona grozą i strachem...


Tytuł: "To"
Autor: Stephen King
Gatunek:  horror
Ilość stron: 1215
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie: 2003

Moja ocena:  10/10

Stephen King to autor otoczony aurą najlepszego pisarza horrorów. Większość zgadza się z takim stwierdzeniem w stu procentach, jednakże (jak zawsze) znajdą się i przeciwnicy, przecież każdy musi przyjąć jakąś dozę krytyki, bo to w końcu dzięki niej poprawia swoje błędy i staje coraz lepszy w danym fachu. Nie spotkałam się jeszcze z twórcą bezbłędnym i „dopracowanym” w każdym calu od początku swojej kariery aż do samego jej końca. Do czego jednak zmierzam? Osobiście po pierwszym potkaniu z panem Kingiem jestem zachwycona i wydaje mi się, że do geniuszu nie brakuje mu absolutnie nic. Wiadomo, że z pewnością trafią się słabsze pozycje, ale mimo to, trzymam się swojego zdania.

Początkowo długo nie mogłam zdobyć się na odwagę (a może po prostu nie byłam jeszcze gotowa na dzieła tego autora?) i odkładałam to i tak nieuniknione spotkanie. Kiedy wreszcie zdecydowałam się przeczytać jeden z jego horrorów, trafiłam na „To”. Można by powiedzieć, że od razu zaczynam z tzw. „grubej rury”. Rzeczywiście, aczkolwiek był to czysty przypadek. Nie mogę sama chodzić do biblioteki (kontuzja kolana), więc wysłałam siostrę z prośbą: „wypożycz mi coś Kinga”. Tak właśnie rozpoczęła się moja przygoda, która będzie jeszcze długo trwała. 

środa, 7 sierpnia 2013

"Księżniczka z lodu" - Camilla Läckberg

Spokojne  miasteczko i oszałamiająca zbrodnia...



Tytuł: "Księżniczka z lodu"
Seria: Saga o Fjällbace
Autor: Camilla Läckberg
Gatunek:  kryminał
Ilość stron: 424
Wydawnictwo: Czarna Owca
Wydanie: 2009

Moja ocena:  9/10

W końcu zaczęłam czytać sagę Camilli Läckberg o Fjällbacce. Mój kochany tato przeczytał całą i był dosłownie zachwycony! Tak więc i ja musiałam zapoznać się z twórczością tej szwedzkiej pisarki. Jakie były moje odczucia po odłożeniu książki na bok? „Dlaczego tak późno zdecydowałam się na tę lekturę? Jest tak świetna, jak mówią inni! Chcę kolejne tomy!”. Mniej więcej takie myśli kotłowały się po mojej głowie.

"Problem w tym, że jeśli ze strachu przed wrogiem otoczysz się murem obronnym, ten mur nie przepuści również przyjaciół."


Fjällbacka to – wydawałoby się – najspokojniejsze miasteczko na ziemi. Usytuowane na zachodnim wybrzeżu Szwecji, gdzie malownicze widoki przyciągają turystów na letnie sezony, a mieszkańcy znają siebie, jak własną kieszeń. Czy ktoś może zakłócić spokój tej wioski? Otóż morderstwo młodej Alexandry, upozorowane na samobójstwo zalicza się w stu procentach do tych rzeczy. Mnogość niepasujących wątków jest zdecydowanie zbyt duża. Tajemnicę musi rozwikłać Patrick Hedström, pomaga mu jego miłość z młodzieńczych czasów – Erika. Oboje nie mają pojęcia, że podejmując walkę, nie mogą się wycofać, dopóki nie dowiedzą się całej mrocznej i przerażającej prawdy. 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

"Trup Gideona" - Douglas Preston, Lincoln Child

Jak odnaleźć szaleńca, który planuje nuklearny zamach? 

Tytuł: "Trup Gideona"
Autor: Douglas Preston, Lincoln Child
Gatunek: thriller
Ilość stron: 543
Wydawnictwo: G+J
Wydanie: 2013


Moja ocena: 10/10


Douglas Preston & Lincoln Child to niesamowite połączenie. Przekonałam się o tym na własnej skórze, czytając „Trupa Gideona”. Pierwszy raz zetknęłam się z tym zestawieniem i jestem bardzo zadowolona, żeby nie powiedzieć - zachwycona.

"Zmarłych nic nie jest w stanie wskrzesić, nie da się też odzyskać straconego czasu i odwrócić biegu przeszłości."


Książka jest drugą częścią serii z Gideon’em Crew w roli głównej. Jest to sprytny, niezwykle inteligentny, o genialnym umyśle były złodziejaszek i włamywacz. Obecnie pracuje dla EES-u – tajnej grupy pozarządowej, która ma za zadanie utrzymać Stany Zjednoczone we względnym bezpieczeństwie. Otrzymuje zadanie najwyższej wagi. Otóż jego dawny znajomy z pracy – Chalker – terroryzuje bronią rodzinę i, że tak się wyrażę, plecie trzy po trzy o tym, że ktoś go napromieniował, został poddany torturom, ktoś go porwał etc. W końcu Gideon wkracza do akcji, niestety FBI i NEST nie dają wykazać się mężczyźnie i w rezultacie, Chalker zostaje zastrzelony razem z ojcem rodziny. Po zakończeniu okazuje się, że fizyk faktycznie był napromieniowany. Tak oto rusza ogromne śledztwo, w którym bierze udział wojsko i niemal wszystkie oddziały służb specjalnych, bowiem wychodzi na jaw, że były współpracownik naszego głównego bohatera bierze udział w planowanym ataku terrorystycznym na Waszyngton. Gideonowi zostaje przedzielony partner z FBI – Fordyce. Razem mają wpaść na pomysł, gdzie jest ukryta bomba. Czy zdążą uchronić Stany Zjednoczone przed prawdziwą katastrofą? 

piątek, 2 sierpnia 2013

"Martwe Jezioro" - Olga Rudnicka

Powrót do przeszłości i mroczna tajemnica...


Tytuł: "Martwe Jezioro"
Autor: Olga Rudnicka
Gatunek:  kryminał
Ilość stron: 232
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Wydanie: 2008

Moja ocena:  9/10

"Dziecko chce być kochane, bez względu na wiek. I w każdym wieku odrzucenia boli tak samo."


Pierwsze spotkanie z Olgą Rudnicką zaliczam do udanych, a nawet więcej. Cóż mogę powiedzieć, gdy czuję się naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona? Dlaczego zaczęłam przygodę z tą autorką? To wszystko przez społeczność blogerów! Dziękuję Wam za to. Przeczytałam kilka recenzji i nie mogłam wręcz oprzeć się pokusie, aby przekonać się na własnej skórze, czy wszystkie te opinie nie są aby przesadzone. Nic bardziej mylnego. Po pierwszej książce tej młodej pisarki jestem gotowa na kontynuację.

poniedziałek, 29 lipca 2013

"Ostatni Smokobójca" - Jasper Fforde

Smoki, magia, czarodzieje i czasy teraźniejsze... Doprawdy ciekawe zestawienie :)

Tytuł: "Ostatni Smokobója"
Seria: Kroniki Jennifer Strange
Autor: Jasper Fforde
Gatunek:  fanstastyka
Ilość stron: 311
Wydawnictwo: SQN
Wydanie: 2013

Moja ocena:  7/10


„Ostatni Smokobójca”, jako pierwsza księga Kronik Jennifer Strange, wydawał się świetną lekturą, aczkolwiek książka nie sprostała całkowicie moim oczekiwaniom. Dlaczego? Po zapowiedziach typu: „Tegoroczny następca J.K. Rowling” czy „Prawdziwy literacki geniusz komizmu”, spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego, a tutaj, choć nie było sromotnej porażki, nic specjalnego.

Ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałam o tym autorze, napomknę o nim kilka słów. Jasper Fforde ma na swoim koncie takie bestsellerowe serie jak „Thusday Next” czy „Nursey Crimes”. Wspominane Kroniki to nowość, po raz pierwszy coś dla młodszych czytelników, czy będzie to przebój? No cóż, każdy ma własne zdanie, według mnie nie jest to aż tak porywająca lektura, ale za to lekka i przyjemna w czytaniu. W sam raz na wypad nad jezioro lub odetchnięcie od codziennych problemów.

piątek, 26 lipca 2013

"FEED" Przegląd Końca Świata #1 - Mira Grant

Prawda za wszelką cenę. To wyznacznik naszych bohaterów.

Tytuł: "FEED"
Seria: Przegląd Końca Świata
Autor: Mira Grant
Gatunek:  thriller polityczny, horror
Ilość stron: 492
Wydawnictwo: SQN
Wydanie: 2012

Moja ocena:  10/10


Mieliście kiedyś wrażenie, że książka krzyczy do was: „Przecież musisz mnie przeczytać! Nie ma innej opcji. Chyba zdajesz sobie z tego sprawę?”. Otóż ja właśnie tak czułam się, gdy po raz pierwszy zetknęłam z Przeglądem Końca Świata. Wiedziałam, że prędzej czy później sięgnę po lekturę „FEED”. Pierwsze co pomyślałam sobie, kiedy skończyłam lekturę, to: „Chcę drugą część. Natychmiast.”. 


Nie czytałam wcześniej książek o zombie. Czemu? Jak teraz sobie to uświadamiam, to sama  nie wiem. Może to stereotypy? Chyba najbardziej prawidłowa odpowiedź, jakiej mogłabym udzielić. No dobrze, ale jak odebrałam swoją pierwszą tego typu lekturę? Naprawdę nie było źle, a mówiąc więcej, to połączenie thrillera politycznego z horrorem, wyszło Mirze Grant wyśmienicie! 

Po raczej stonowanym początku, z rozdziału na rozdział akcja coraz bardziej się rozkręcała, a jednak przecież musiała kiedyś osiągnąć punkt kulminacyjny. Czy po tym było słabiej, gorzej? Nic podobnego, dlatego jestem tak bardzo zadowolona. Oczekując dobrej lektury, nie zawiodłam się. A przecież, jak często niecierpliwie wypatrując dzieła ze świetnymi opiniami, jesteśmy zawiedzeni? Tutaj gwarantowana jest dobra przygoda i jak to było w moim przypadku, niestety bardzo krótka. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na kontynuacje.

"Różnica między prawdą a kłamstwem polega na tym, że każde może się zranić, ale tylko jedno z czasem cię uzdrowi."

środa, 24 lipca 2013

"Bez skrupułów" - Tess Gerritsen

Czy tym razem Tess Gerritsen przekona mnie co do swojej twórczości?

Tytuł: "Bez skrupułów"
Autor: Tess Gerritsen
Gatunek:  kryminał (z romansem)
Ilość stron: 491
Wydawnictwo: Harlequin Mira
Wydanie: 2011

Moja ocena:  5/10


Kolejne spotkanie z tą autorką mogę zaliczyć raczej do nieudanych. Książka była zakupem osobistym, ale mimo wszystko dosyć długo nie mogłam się za nią zabrać. W końcu przyszły wakacje, więc pasowałoby przeczytać. Bałam się, że znowu zrezygnuje, ponieważ cały poprzedni stosik przeczytałam, a tutaj ostatnia pozycja… Już miałam ją odłożyć na inny czas, jednak się przemogłam. Czy był to dobry wybór? 

"(...) przeznaczenie zawsze nas zaskakuje. Nigdy nie spodziewany się trudnych momentów. Są sprawy, które uderzają w nas jak grom z jasnego nieba."


wtorek, 23 lipca 2013

"Kod Leonarda da Vinci" - Dan Brown

Światowy bestseller, czy kod Leonarda da Vinci da się rozszyfrować ?


Tytuł: "Kod Leonarda da Vinci" 
Autor: Dan Brown
Gatunek:  thriller, sensacja
Ilość stron: 468
Wydawnictwo: Albatros, Sonia Draga
Wydanie: 2004

Moja ocena:  10/10


"(...) życie jest pełne sekretów. Nie można wiedzieć wszystkiego od razu."


Spotkanie z Danem Brownem rozpoczęłam od światowego bestselleru, tj. „Kodu Leonarda da Vinci”. Trudno było mi się zabrać za recenzję tego dzieła. Dlaczego? Po pierwsze jest to bardzo sławna i znana książka, bałam się, że moje „wypociny” nie sprostają wymaganiom i będą po prostu poniżej średniej. Po drugie byłam pod wielkim wrażeniem przeczytanej lektury, a najlepsze pozycje recenzuje się najtrudniej. Na koniec dodam, że oglądałam wcześniej film, co bardzo utrudniło mi zadanie. Jednak przemogłam się, gdyż już czytacie część tej recenzji.

Zacznę od małego wprowadzenia. Autor to współczesny pisarz amerykański, który ma niekwestionowaną pozycją numer jeden w gatunku thrillera. Jego rzadko spotykany styl, a więc erudycja, tworzenie teorii spiskowych, talent do konstruowania skomplikowanych zagadek oraz intryg, są kluczem do sukcesu. Jego najsłynniejsza powieść to właśnie „Kod Leonarda da Vinci”. Dzięki niej zyskał sobie miliony fanów na całym świecie, co chyba nikogo nie dziwi.

Czym tak właściwie jest Kod Leonarda da Vinci? Dan Brown stworzył niesamowicie wiarygodną fabułę, która wydaje się, że odzwierciedla prawdziwa historię. O czym to świadczy? O tym, że pisarz bezbłędnie wczuł się w rolę i zabiera nas do zupełnie innego świata, który jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy otworzyć karty księgi, a my, czytając, zatracimy się w naszej wyobraźni. 

"Miarą twej wiary jest miara bólu, który potrafisz znieść."


niedziela, 21 lipca 2013

"Tylko chłód" - Erica Spindler

Czy Anna zdoła przezwyciężyć strach przed przeszłością?

Tytuł: "Tylko chłód" 
Autor: Erica Spindler
Gatunek:  kryminał, thriller
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Harlequin Mira
Wydanie: 2002

Moja ocena:  10/10

Moje kolejne spotkanie z tą autorką z całą pewnością nie będzie ostatnie. Poprzednie dzieło, jakie przeczytałam to „Złodziej tożsamości”. Po tamtej lekturze, jak najszybciej chciałam się głębiej zapoznać z twórczością tej pisarki. W bibliotece dostępne było stare wydanie z 2002 r. książki „Tylko chłód”. Już opis mnie zaciekawił, a co dopiero mówić fabuła, która wciągnęła mnie od pierwszych stron. Kto by pomyślał, że przeczytałam w z rzędu dwa wspaniałe kryminały? To chyba taka niespodzianka na wakacje.

Poznajemy historię Harlow Grail, którą porwał psychopata. Stało się to 23 lata temu, ale dziewczyna do dzisiaj nie może zapomnieć o tym, co się wtedy wydarzyło, przecież zginął Timmy, a ona nie ma palca u ręki. Na dodatek, mimo że udało jej się uciec, Kurt nie został złapany, a FBI nie może nic zrobić.

Teraz Anna North (Harlow pod zmienionym nazwiskiem) mieszka w Nowym Orleanie i to tutaj zaczyna „nowe życie”. Wszystko wydaje się w porządku, dopóki ktoś nie rozesłał wszystkim znajomym kobiety jej książki i informacji o tym, jak tak naprawdę się nazywa. Oprócz tego zaczynają się dziać dosyć niepojące rzeczy. Minnie (wielbicielka) przesyła intrygujące listy, znika „młodsza siostra” Anny, tajemniczy morderca gwałci, a następnie morduje rudowłose kobiety… Wszystko zdaje się ukartowane przeciwko młodej pisarce, tylko kto za tym stoi? Sprawę stara się rozwiązać Qentin Malone. Tylko czy zdąży?

czwartek, 18 lipca 2013

"Pentagram" - Jo Nesbø

Czy Harry mimo problemów zdoła odzyskać reputację i złapie Kuriera Śmierci?



Tytuł: "Pentagram" 
Seria: Cykl z Harrym Hole
Autor: Jo Nesbo 
Gatunek:  kryminał
Ilość stron: 375
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Wydanie: 2007

Moja ocena:  10/10 

Jest wreszcie recenzja „Pentagramu” Jo Nesbø. Zacznę od tego, że nie mogłam rozpocząć serii od pierwszej części, gdyż zwyczajnie jej nie posiadam, czego bardzo żałuję. W bibliotece jest, jak na razie, tylko ta historia znalazła swoje miejsce. Mam nadzieję, że będzie mi dane zapoznać się w najbliższym czasie z dziełami tego autora, bo jest naprawdę świetny!

"(...) spadanie i życie łączy pewne podobieństwo. Między innymi jedno i drugie to stan bardzo tymczasowy."

środa, 17 lipca 2013

"Lew, czarownica i stara szafa" Opowieści z Narnii #1 - C.S. Lewis

Niezwykłe przygody czwórki rodzeństwa w tajemniczej krainie.

Tytuł: "Lew, czarownica i stara szafa"
Seria: Opowieści z Narnii
Autor: C.S. Lewis
Gatunek:  fantastyka, młodzieżowe
Ilość stron: 182
Wydawnictwo: Media Rodzina
Wydanie: 2005

Moja ocena:  5/10

„Opowieści z Narnii” Lewisa to już swego rodzaju klasyka. Pamiętam, jak czytałam z zapartym tchem „Lwa, czarownice i starą szafę” w czwartej klasie szkoły podstawowej. Była to nasza lektura. Wtedy było to dla mnie arcydzieło, dlatego z taki zapałem zabrałam się za powtórne przeczytanie tej  książki. Jakże się zawiodłam, gdy w ogólne nie spełniła moich oczekiwań. Nie wiem do końca, czym jest to spowodowane, być może już wyrosłam, albo faktycznie ta część jest najsłabsza z całej serii… Mam nadzieję, że to jednak ta druga opcja, bo to by przekreślało w zupełności autora.

"(...) zarzut kłamstwa wobec kogoś, kogo zawsze uważaliście za osobę prawdomówną, to bardzo poważna sprawa (...)."

niedziela, 14 lipca 2013

"Pościg" Drużyna #3 - John Flanagan

Zavac znowu wymknął się drużynie "Czapli". Czy tym razem zdołają odzyskać Andomal?

Tytuł: "Pościg"
Seria: Drużyna #3
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantastyka, młodzieżowe
Ilość stron: 408
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2013

Moja ocena:  9/10

I co tu dużo mówić. Trzeci i ostatni tom „Drużyny”. Znów przychodzi mi pożegnać się z naprawdę fajnymi bohaterami, podobnie jak przywiązałam się do Willa i Halta, tak i teraz moimi „przyjaciółmi” stali się Hal, Stig i Thorn… Przeżyłam z nimi przez trzy części i wcale bym się nie pogniewała, gdyby okazało się, że pojawią się kolejne.

Ostatnim razem drużynie „Czapli” Zavac wymknął się dosłownie o włos. Młodzi wojownicy nie poddają się, nadal ścigają piratów i nie mają zamiaru wrócić do domu bez Andomalu – skandyjskiej relikwii. Razem z nimi podróżuje Lydia oraz członek „Rei”, który ma dostarczyć im informacji na temat załogi „Kruka”. W drodze do celu czeka ich jednak kilka niemiłych niespodzianek. Będą musieli złapać zbiega, wyleczyć Ingvara, zostaną również oskarżeni o morderstwo. Jak widać, spotykają ich same nieprzyjemności. Czy chłopcy zdołają podołać takiemu wyzwaniu? Na to pytanie odpowiedź znajdziecie tylko i wyłącznie pomiędzy kartkami tej książki.

piątek, 12 lipca 2013

"Najeźdźcy" Drużyna #2 - John Flanagan

Drużyna "Czapli" udowodniła, że jej członkowie są wartościowymi Skandianami, jednak to przez nich zniknął Andomal... Teraz muszą naprawić swój błąd!

Tytuł: "Najeźdźcy"
Seria: Drużyna #2
Autor: John Flanagan
Gatunek:  fantastyka, młodzieżowe
Ilość stron: 438
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2012

Moja ocena:  9/10

Po przeczytaniu pierwszego tomu trylogii Johna Flanagana, niemal od razu przystąpiłam do lektury drugiej części. Oczywiście każdy, kto zaczyna czytać kontynuację świetnej książki, ma obawy, czy autor podoła postawionej przez samego siebie poprzeczce, aczkolwiek na tym autorze chyba naprawdę nie można się zawieść. W moim odczuciu „Najeźdźcy” byli zdecydowanie lepsi od „Wyrzutków”. Sama byłam mile zaskoczona, co bardzo mnie cieszy.

Hal i drużyna „Czapli” spisała się na medal, udowodniając, że jej członkowie są prawdziwymi Skandianami. Jednak jeden, jedyny błąd przekreślił jej wyczyny. Kiedy stali na straży najcenniejszej skandyjskiej relikwii – Andomalu – piraci skradli bezcenny skarb. Po wyroku Eraka, chłopy z Thornem postanowili odzyskać bursztyn z rąk Zavaca. W pośpiechu opuszczają rodzinny kraj i wyruszają w pościg. Sztorm zmusza ich do zatrzymania na wyspie. Doświadczony wilk morski postanawia zrobić z chłopaków prawdziwych wojowników. Wznawiają treningi, co pomaga rozładować napiętą atmosferę. Wkrótce przecież będą musieli wspólnie przeciwstawić się piratom. Po drodze czeka ich jednak jeszcze parę niespodzianek…

"Każdy może popełnić błąd (...). Prawdziwą wartość człowieka można poznać po tym, jakie wyciągnie z tego wnioski i jak wybrnie z zaistniałej sytuacji."


środa, 10 lipca 2013

"Wyrzutki" Drużyna #1 - John Flanagan

Jak poradzi sobie pół Skandianin, pół Aralueńczyk w roli skirla Wyrzutków? 


Tytuł: Drużyna 1. "Wyrzutki"
Autor: John Flanagan
Gatunek:  fantastyka, młodzieżowe
Ilość stron: 440
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2012

Moja ocena:  9/10


Po wtórnym przeczytaniu „Zwiadowców” Johna Flanagana, postanowiłam, że jak najszybciej muszę zdobyć kolejną trylogię tego autora. Jest nią sławna „Drużyna”. Spodziewałam się hitu i jak zawsze nie zawiodłam się. Przebrnęłam przez tę lekturę jak błyskawica. Jest to naprawdę dobra książka. Australijczyk wykreował wyraziste postaci i wspaniałą fabułę. Nam zostaje tylko siąść, wziąć pierwszy tom do ręki i dać się ponieść wyobraźni, przenieść się do Skandii i naszych bohaterów.

"Ludzie nie lubią, gdy idole ich zawodzą."


Po rozstaniu z Willem i Haltem przez jakiś czas myślałam, że pisarz nie zdoła dorównać swojej pierwszej serii, a już na pewno nie przewyższy jej. Jakże się zdziwiłam, gdy poznałam głównych bohaterów „Drużyny”: Hala, Stiga, Thorna i oczywiście w roli drugoplanowej Eraka (oberjarla Skandii), który nawiązuje do Willa i jego wyczynów w wojnie z Temudżeinami. Od pierwszych stron zakochałam się i już wiedziałam, że moje obawy były całkowicie niesłuszne. Mój entuzjazm i ciekawość pozwoliły mi przeżywać przygody z drużyną „Czapli” i całą resztą. 

poniedziałek, 8 lipca 2013

"Klucz zagłady" - James Rollins

Zbliża się dzień Sądu Ostatecznego, a tajemnicę jego nadejścia kryje pogański symbol krzyża i spirali...

Tytuł: "Klucz zagłady"
Autor: James Rollins 
Gatunek:  thriller przygodowy
Ilość stron: 470
Wydawnictwo: Albatros
Wydanie: 2010

Moja ocena:  9/10


Z twórczością Jamesa Rollinsa spotykam się po raz pierwszy i powiem, że jestem mile zaskoczona. Pierwszy raz usłyszałam o tej książce, kiedy przeczytałam recenzje polecanych książek na stronie internetowej naszej szkoły. Od razu zwróciłam uwagę na tytuł i okładkę. Przyciągnęła moją uwagę. Odcienie czerwieni i złota, tajemnicze głazy, coś jakby Stonehenge, a główny motyw to okrąg z wpisanym w środku krzyżem. Czy to jest właśnie tytułowy klucz zagłady? Już wtedy wiedziałam, że przeczytam tę książkę. Moje wątpliwości rozwiał skrót tej lektury. Od tamtej pory czekałam na okazję, by wypożyczyć ją z lokalnej biblioteki. Autorem jest pisarz amerykański, który z zawodu jest… lekarzem weterynarii, a z zamiłowania nurkiem i grotołazem. Wrażenie robi fakt, iż ukończył University of Missouri. Jego powieści odniosły światowe sukcesy, co wcale mnie nie dziwi po przeczytaniu „Klucza zagłady”.

"Wszystko, co trwa w czasie, musi się kiedyś skończyć."


sobota, 6 lipca 2013

"Nosiciel" - Robin Cook

Jak daleko mogą posunąć się bioterroryści?

Tytuł: "Nosiciel"
Autor: Robin Cook
Gatunek:  thriller medyczny, sensacja, fantastyka naukowa
Ilość stron: 407
Wydawnictwo: REBIS
Wydanie: 1999

Moja ocena:  10/10 

Robin Cook jest jednym z moich ulubiony pisarzy. Cenię sobie go generalnie za wszystko. Uwielbiam jego dowcip zawarty w prozie, porywające historie, zawsze z wątkiem miłosnym w tle, a także za fachową wiedzę medyczną, którą umie i potrafi przekazać czytelnikowi w zrozumiały dla niego sposób. To tylko jedne najważniejszych kwestii, jakie poruszyłam, dlatego nie powinniście się zdziwić, że moja ocena „Nosiciela” jest tak wysoka. Uważam, że naprawdę niewielu autorów jest w stanie dorównać kunsztowi temu chirurgowi. Wspominałam już w poprzednich recenzjach, jak barwną postacią jest pan Cook. Skończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, a także studia podyplomowe na Harvardzie. Jak może wiecie, w pełni zasłużył na miano mistrza thrillerów medycznych, z czym całkowicie się zgadzam. 

piątek, 5 lipca 2013

"Złodziej tożsamości" - Erica Spindler

   Jak długo Egzekutor pozostanie bezkarny?


Tytuł: "Złodziej tożsamości"
Autor: Erica Spindler
Gatunek: powieść kryminalno-sensacyjna, thriller 
Ilość stron: 456
Wydawnictwo: G+J
Wydanie: 2010

Moja ocena:  10/10

"(...) wątła jest granica miedzy miłością a nienawiścią (...)"


Ta książka to moje pierwsze spotkanie z Ericą Spindler i z całą pewnością nie ostatnie. „Złodziej tożsamości” zrobił na mnie ogromne wrażenie. Książkę co prawda wypożyczyła dla siebie moja mama, ale gdy przeczytałam skrót, wiedziałam, że i ja po prostu muszę się z nią zapoznać. Książki tej autorki są bestsellerami „New York Timesa”, „USA Today” i Amazom.com. Wyżej wymieniony tytuł został nominowany do Romantic Times Book Reviews Award. Myślę, że same informacje, które wygrzebałam, robią wrażenie, a co dopiero sama proza naszej pisarki…

"Niektóre dni są dobre . Niektóre wspaniałe. A większość z nich to kicha."


Fabuła jest bardzo intrygująca. Mary Catherine (M.C.) Riggio i jej partnerka Kitt Lundgren są policjantkami z wydziału zabójstw. Obie to serdeczne przyjaciółkami, razem próbują rozwiązać kolejną sprawę, nie wiedzą, jak bardzo odbije się ona na ich życiu… Narzeczony M.C. ginie w tajemniczych okolicznościach zaraz po przyjęciu zaręczynowym, a ona postanawia znaleźć zabójcę. Razem z partnerką rezygnują z rzeczy, które są bardzo ważne w ich życiu, skupiając się na śledztwie, ale ono wcale nie idzie do przodu, cały czas stoi w miejscu, a liczba ofiar cały czas się powiększa… Muszą wkroczyć w świat bezwzględnej wirtualnej przestępczości, aby złapać mordercę. Jest to piekielnie trudne wyzwanie, ale obie o tym wiedzą i godzą się na śmiertelne zagrożenie.

"Ludzie popełniają błędy. Dokonują niewłaściwych wyborów. Lecz zawsze mogą się zmienić. Miłość ich zmienia."

środa, 3 lipca 2013

"Prawo krwi" - Tess Gerritsen

Jak trudno odkryć prawdę ukrywaną przez największe szychy międzynarodowe od dwudziestu lat?

Tytuł: "Prawo krwi"
Autor: Tess Gerritsen
Gatunek: powieść kryminalno - sensacyjna
Ilość stron: 300
Wydawnictwo: Mira
Wydanie: 2013

Moja ocena:  9/10

Powieść „Prawo krwi” Tess Gerritsen jest moim pierwszym spotkaniem  z tą autorką. Książka leżała na mojej półce od początku czerwca i miałam się za nią zabrać wraz z początkiem wakacji, jednak zostawiłam ją na koniec, jako perełkę literacką. Słyszałam wiele opinii o tej pani i powiem szczerze, że wyobrażałam sobie jej dzieła, jako cudowne arcydzieła. Z taką myślą zaczęłam czytać tę książkę. Początkowo nie wiedziałam, czym wszyscy się tak zachwycają. Akcja nie rozwijała się tak, jak tego oczekiwałam. Ogólnie byłam trochę zniechęcona, nie wiedziałam, że to moje wyobrażenia tak działają. Potem zdałam sobie sprawę, że to ta pozycja jest akurat słabsza, nie oznacza, że pani Gerritsen pisze beznadziejnie. Takie były moje myśli. Jak się myliłam. Moje odczucia były sprzeczne z ocenieniem książki po przeczytaniu. Na sucho znacznie jaśniej malował mi się obraz i ocena tej powieści.

wtorek, 2 lipca 2013

"Cuda się zdarzają" - Briege McKenna

Jakie trudności niesie ze sobą przyjęcie daru od Najwyższego...?

Tytuł: "Cuda się zdarzają"
Autor: Briege McKenna
Gatunek: religijne, autobiografia
Ilość stron: 161
Wydawnictwo: VERBINUM
Wydanie: 2000

Moja ocena:  8/10

"Nikt z nas nie jest istotą przypadkową."


Na początek pozwolę sobie na kilka słów o tym, jak weszłam w posiadanie tej książki. Otóż pewnej niedzieli podszedł do mnie znajomy ksiądz, mający podobnie jak ja problemy z kolanem i powiedział, że powinnam ją przeczytać, że da ona mi wiarę i umocni mnie duchowo. Oczywiście zgodziłam się, jednak czekałam, aż skończę czytać Zwiadowców. Dokładnie wczoraj zabrałam się za tą, jak się okazało, bardzo owocną lekturę.

"Wiara i uczucia to dwie całkowicie różne sprawy."


Siostra Briege McKenna pochodzi z Irlandii i jak się dowiadujemy z książki, już w wieku 15 lat przystąpiła do zakonu. Kiedy jednak Bóg do niej przemawia, nie może pogodzić się z tym, że dostała on Niego dar uzdrawiania. Nie wierzy w to, bardziej dba o swoją reputację. Czytając to, zastanawiamy, dlaczego tak postępuje? Dlaczego nie chce uzdrawiać? Przedstawia nam ona swoją historię i powoli zaczynamy rozumieć jej lęki, trwogę i strach… W pewnych momentach odczuwałam to tak, jakbym sama nią była. 

"Mam bujną wyobraźnię, które, jak myślę Bóg używa, by do mnie przemawiać..."


niedziela, 30 czerwca 2013

"Zaginione historie" Zwiadowcy #11 - John Flanagan

Oto niewyjaśnione, intrygujące i nieznane historie naszych Zwiadowców

Tytuł: "Zaginione historie"
Seria: Zwiadowcy #11
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 511
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2012

Moja ocena: 9/10


I tak oto dotrwaliśmy (a raczej ja dotrwałam, a wy razem ze mną) do ostatniej już części serii Johna Flanagan „Zwiadowcy”, są to „Zaginione historie”. Tytuł sam wiele wyjaśnia. Autor tym razem nie skupia się na jednej, głównej misji, a raczej wyjaśnia nam nieporozumienia, niedopowiedzenia i historie, których po prostu nie znaliśmy i mogliśmy się tylko domyślać, jaki miały przebieg. Jestem bardzo zadowolona z tego tomu, choć muszę przyznać, że krótkimi, naprawdę krótkimi momentami było to dosyć nużące. Na szczęście autor nadrabiał przy kolejnych rozdziałach i, reasumując, jestem w stanie zaliczyć to na plus. Uważam, że całkiem nieźle sobie z tym poradził.

"Niczego nie można być pewnym."


"Cesarz Nihon-Ja" Zwiadowcy #10 - John Flanagan

Walka ramię w ramię z siłami wroga...



Tytuł: "Cesarz Nihon-Ja"
Seria: Zwiadowcy #10
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 567
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2012

Moja ocena: 8/10

Powiem już na wstępie, iż „Cesarz Nihon-Ja” chociaż w części wynagrodził mi niedosyt po poprzednim tomie. Okazało się, że John Flanagan postarał się stworzyć trochę lepszą i bardziej porywającą fabułę, za co należą mu się spore brawa, ale warto podkreślić, że nie zachwycił mnie aż nadto… Nie wiem, czy jestem aż tak wymagającym czytelnikiem, czy może szukam dziury w całym. Jednak poznaliście już moje zdanie, którego raczej nie zmienię. 

"(...) do wspólnego dobra przyczyniają się wszyscy, więc wszyscy zasługują, by traktować ich równo."


piątek, 28 czerwca 2013

"Halt w niebezpieczeństwie" Zwiadowcy #9 - John Flanagan

Czy to będzie ostatnia walka Halta...?



Tytuł: "Halt w niebezpieczeństwie" 
Seria: Zwiadowcy #9
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2011


Moja ocena: 8/10 

Nie będę przypominała kilku istotnych informacji o autorze, ponieważ uważam, że każdy zna już styl pisania tego Australijczyka. Wydaje mi się również, iż nie będę rozpisywała się nad tym tomem, aczkolwiek musicie przyznać, że tytuł nas intryguje. Okładka, jak zwykle z motywem trzech strzał, skupia naszą uwagę, nie odnoszę jednak wrażenia, że owe strzały stały się nudne. Według mnie, kiedy patrzę na kolejny już tom, są one takim znakiem rozpoznawczym tej serii.

Wiemy, jak skończyła się poprzednia część. Halt stracił jednego, jedynego brata i teraz musi gonić wyznawców Alsejasza – złotego boga oraz Genoweńczyków na jego usługach. Jest to śmiertelnie niebezpieczne wyzwanie, o czym mieli okazję przekonać się w szczególności Horace i Will. Grupa ściga już od dłuższego czasu fałszywych proroków, którzy nie zdają sobie z tego sprawy. Niestety ich plany wychodzą na jaw, gdy jeden z dwóch żywych Genoweńczyków zorientował się, że ktoś im towarzyszy. Od teraz nasi bohaterowie muszą mieć się na baczności, aby nie wpaść w pułapkę. Wkrótce zwiadowcy orientują się, że dwaj przybysze w purpurowych płaszczach zastawili swoje sidła. Will i Halt wyruszają na polowanie. Podczas tej akcji starszy z nich zostaje ranny. Niby jest to tylko draśnięcie, ale czy aby na pewno? Mąż Lady Pauline zaczyna się dziwnie zachowywać, a młodzi towarzysze nie wiedzą co robić…

"Ciekawa rzecz, (...) jak wiele ironii można zawrzeć w zwykłym spojrzeniu lub skinieniu głową. Bywa, że jeden gest wyraża więcej niż setki słów."

środa, 26 czerwca 2013

"Królowie Clonmelu" Zwiadowcy #8 - John Flanagan

Sekta, walka o tron, walka o władzę...

Tytuł: "Królowie Clonmelu"
Seria: Zwiadowcy #8
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 472
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2011

Moja ocena: 10/10

"(...) ulec pokusie oznaczało poddać się słabości."


Coraz większymi krokami zbliżamy się do końca naszej wspólnej przygody z Willem, Haltem, Alyss i całą resztą. Jednym słowem koniec ze Zwiadowcami… Ale czy aby na pewno? Przecież zawsze można sięgnąć jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz po tę wspaniałą lekturę. Czyż nie?

"(...) w obliczu cierpienia i śmierci nawet najgroźniejszy, krwiożerczy nikczemnik przeistacza się w szlochającego pętaka."


Tę recenzję pragnę rozpocząć nieco inaczej. Mianowicie wyobraźcie sobie, że nadszedł czas spotkania z waszym ukochanym przyjacielem, oczekujecie go niecierpliwie. Zdajecie sobie sprawę, że już dawno powinien się pojawić, nie wiecie, czym to jest spowodowane. Zaczynacie się martwić… Co byście wtedy zrobili? W takiej właśnie analogicznej sytuacji stoi Will. Udaje się coroczny Zlot Korpusu Zwiadowców. Z niecierpliwością czeka na Halta. Niestety po nim ani śladu. W końcu dowiaduje się,  że jego mentor ma niezwykle ważną sprawę do załatwienia. Jednocześnie dowiaduje się, że Crowley, stojący na czele  elitarnej grupy, ma dla niego propozycję nie do odrzucenia. O ile to możliwe, ma przystąpić do grupy nadzwyczajnej, jeszcze bardziej strzeżonej niż Zwiadowcy… Na czym będzie to polegało? Razem z Haltem oraz Horace’m będą stawiali czoła największym zagrożeniom dla Araluenu. 

wtorek, 25 czerwca 2013

"Okup za Eraka" Zwiadowcy #7 - John Flanagan

To przygoda jeszcze z czasów, gdy Will był uczniem Halta... 


Tytuł: "Okup za Eraka"
Seria: Zwiadowcy #7
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 472
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2010

Moja ocena: 10/10

"Kto spodziewa się nieoczekiwanego, ten dobrze na tym wychodzi."

To już siódmy tom, a Flanagan, jak zwykle, jest w stanie nas zaskoczyć… Zastanówmy się na ile znamy Halta? Starszy, nieprzenikniony, wszystkowiedzący, a przede wszystkim znakomity zwiadowca. Co nam to daje? Szczególną postać, która z pewnością umie zaskoczyć, ale to, co wykombinował autor, przechodzi nasze najśmielsze oczekiwania… Kto by pomyślał, że Halt się żeni?! I to z Lady Pauline! To niepojęte, ale trzeba pochwalić naszego pisarza za niesamowity pomysł. Wbrew pozorom bardzo pasuje mi taki obrót spraw. Bądź co bądź, jest to pewne urozmaicenie, co bardzo sobie cenię.

niedziela, 23 czerwca 2013

"Oblężenie Macindaw" Zwiadowcy #6 - John Flanagan

Rozpaczliwe działania młodego zwiadowcy w celu uwolnienia bliskiej sercu towarzyszki Alyss...


Tytuł: "Oblężenie Macindaw"
Seria: Zwiadowcy #6
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 392
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2010

Moja ocena: 8/10

"(...) wszelkie sprawy wymagają czasu. I jakoś się z czasem układają. Czas przynosi rozwiązania."



Zastanawiam się, czy powoli nie nudzą Was już recenzje „Zwiadowców”… Doszłam jednak do wniosku, że prawdziwi fani nie będą mieli nic przeciwko, a kiedy dojdę do serii GONE, Władcy Pierścieni lub Harry’ego Pottera, to z kolei oni nie będą mieli nic przeciwko zrecenzowaniu całej trylogii. Tak więc, bez większego rozwodzenia się przechodzę do recenzji już szóstej części, czyli „Oblężenia Macindaw”.

"Porażkę od sukcesu dzieli zaledwie krok."


Will przebywa w lesie rzekomego czarnoksiężnika Malkallama. Razem z uzdrowicielem, Ormanem, Gundarem i jego Skandianami oraz Horace’m planują jak zdobyć zamek Macindaw – tak ważną przecież siedzibę strategiczną Aurelanu. Tymczasem Karen – zdrajca – więzi Alyss, a młody zwiadowca nie może nic zrobić. Jedyne co im pozostało, to porozumiewanie się wspólnym szyfrem zwiadowców i kurierów. Jednak czy to wszystko jest wystarczające, kiedy ów wspomniany Karen zaczyna hipnotyzować dziewczynę, a ona wyjawia mu wszystko, co chce wiedzieć?

wtorek, 18 czerwca 2013

"Czarnoksiężnik z Północy" Zwiadowcy #5 - John Flanagan

Kiedy wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, los zawsze nas zaskakuje... Jakiemu wyzwaniu będzie musiał sprostać Will ?

Tytuł: "Czarnoksieżnik z Północy"
Seria: Zwiadowcy #5
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 383
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2010

Moja ocena: 10/10

John Flanagan… Każdy, kto przeczytał choć jedną jego książkę, może być w pełni przekonany, iż ma do czynienia z prawdziwym mistrzem w swoim fachu. Doprawdy nie znam kogoś, kto dorównywałby mu w tej dziedzinie. „Zwiadowcy” są tylko i wyłącznie potwierdzeniem moich słów.

"(...) o wiele łatwiej wyleczyć zranione ciało niż cierpiącą duszę."


Rozpoczynając lekturę piątego już tomu, byłam przekonana, że autor znowu nas czymś zaskoczy. Jak się okazało moje przeczucia sprawdziły się. Dowiadujemy się nowych rzeczy o Willu – został pełnoprawnym członkiem  Korpusu Zwiadowców i nosi odznakę srebrnego liścia dębu, ponadto otrzymał przydział do własnego lenna – Seacliff. Wydawałoby się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, oprócz tego, że baron i mistrz sztuki rycerskiej raczej nie zdają sobie sprawy, czym jest zagrożenie, a Will musi zaprowadzić tutaj porządek. 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

"Bitwa o Skandię" Zwiadowcy #4 - John Flanagan

Jak zakończy się bitwa o Skandię ? O co w ogóle chodzi, przecież Will i Evanlyn mieli uciekać, a nie walczyć po stronie północnych sąsiadów....

Tytuł: "Bitwa o Skandię"
Seria: Zwiadowcy #4
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 384
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2009

Moja ocena: 10/10


Kto by pomyślał, że tak szybko – tylko jeden dzień – zajmie mi przeczytanie czwartego już tomu sagi Johna Flanagana. Jednak, kiedy zatapiamy się we wspaniały świat autora, nie staje nam na przeszkodzie dosłownie nic, nawet to, że był to najdłuższy z dotychczasowych tomów! 

Jak ma to w zwyczaju ten niezwykły Australijczyk, przenosi nas do równoległej, niesamowitej rzeczywistości, to właśnie my działamy razem z Willem, Haltem,  Horace i Evanlyn, to my rozwiązujemy wspólnie z nimi zagadki, przeżywamy trudne momenty i podniosły chwile. Mimo iż jest to już kolejna część Flanagan cały czas potrafi zaskoczyć czytelnika. Wiem to po sobie, jak łatwo zaskakiwał mnie nagłymi zwrotami akcji i niespodziewanymi wydarzeniami. Bardzo się cieszę, że postanowiłam specjalnie jeszcze raz przeczytać Zwiadowców, tylko i wyłącznie na potrzeby bloga. Dzięki temu jeszcze raz mogę śmiać się do łez i przeżywać te cudowne chwile z bohaterami.

piątek, 14 czerwca 2013

"Ziemia Skuta Lodem" Zwiadowcy #3 - John Flanagan

Will i Evanlyn są w niewoli, czy Halt zdoła odnaleźć swego podopiecznego? 

Tytuł: "Ziemia Skuta Lodem"
Seria: Zwiadowcy #3
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 331
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2009

Moja ocena: 10/10 


Powracam dzisiaj i tak, jak wspominałam parę godzin wcześniej, zabierałam się za czytanie „Ziemi Skutej Lodem”, czyli 3 tomu Zwiadowców John Flanagana. Właśnie skończyłam, więc pasowałoby wrzucić recenzję.


"Każdy, kto ma choć trochę władzy na podległym sobie terytorium, może czynić co mu  się podoba."


Postać samego autora przedstawiłam Wam już przy pierwszej części tej świetnej trylogii. Czy pisarz zmienił coś w swoim dotychczasowym stylu? Otóż nie… Nadal pisze porywająco, trzyma nas w napięciu, zastosowuje nagłe zwroty akcji itp. Nie wiem, dlaczego nie czytałam tej części z taką samą chęcią jak tom pierwszy czy drugi… Jest to może spowodowane tym, że czytam po raz drugi całą serię i część rzeczy znam wręcz na pamięć, jednakże jest to moje, podkreślam moje, subiektywne odczucie.

środa, 5 czerwca 2013

"Płonący Most" Zwiadowcy #2 - John Flanagan

Tym razem Will musi wykazać się odwagą, przebiegłością i inteligencją... Czy uda mu się przezwyciężyć siły wroga? 


Tytuł: "Płonący Most"
Seria: Zwiadowcy #2
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 302
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2009

Moja ocena: 10/10


„Płonący Most” to drugi tom świetnej trylogii Johna Flanagana. Gdy przeczytałam pierwszą część nie było mowy o żadnej przerwie w czytaniu. W mgnieniu oka zabrałam się właśnie z „Płonący Most”. Jestem pełna podziwu dla kunsztu autora. Czytając tę książkę, wydaje mi się, że czytam arcydzieło…


"(...) równie ważne jak wiedza o poczynaniach przeciwnika, jest zrozumienie, dlaczego zachowuje się on tak, a nie inaczej. Czasem to nawet ważniejsze."


Końcówka „Ruin Gorlanu” informowała nas o nieuniknionej wojnie pomiędzy Morgarathem a Araluenem. Przygotowania wojsk idą wręcz świetnie. Halt z Willem przejęli plany wojenne Mrocznego Rycerza, wojska przygotowują się do starcia, a Glian z Willem i Horacem wyruszają z polestwem do Celtii. Wszystko idzie zgodnie z planem, dopóki nie spotykają niecodzienny widok…

wtorek, 4 czerwca 2013

"Ruiny Gorlanu" Zwiadowcy #1 - John Flanagan

Świetna seria ! Początek przygód Willa i Halta.


Tytuł: "Ruiny Gorlanu"
Seria: Zwiadowcy #1
Autor: John Flanagan
Gatunek: fantasy
Ilość stron: 319
Wydawnictwo: Jaguar
Wydanie: 2009

Moja ocena: 10/10


"Czasem (...) reputacja kogoś, kto nigdy się nie myli, może być prawdziwym ciężarem" 


„Ruiny Gorlanu” to pierwsza część z serii „Zawiadowców”. Jej autor – John Flanagan – jest Australijczykiem, a swoje opowiadania pisał początkowo dla syna. Z czasem stały się światowym bestsellerem. Moja recenzja może nie być do końca subiektywna, ze względu na to, iż wielbię przygody Willa i Halta. Wprost uwielbiam atmosferę stworzoną przez tego mistrza pióra.

"(...) niepewność zawsze rodzi lęk"


Pierwsza z części wprowadza nas w początek trylogii. Poznajemy 15 – letniego Willa. Jest on sierotą. Wychowuje się razem z rówieśnikami w sierocińcu na zamku Redmont. Akcja zaczyna rozgrywać się, gdy młodzi muszą zdecydować, co chcą robić w przyszłości, u jakiego mistrza zostaną czeladnikami. Jego koledzy mają świetne predyspozycje, bez problemu dostają się tam, gdzie chcą. Tylko on – Will – mimo iż pragnie zostać uczniem Szkoły Rycerskiej, nie zostaje przyjęty… Nim interesuje się owiany tajemnicą i legendą zwiadowca Halt. Chłopak nie wie, co ma robić, a baron Arald odwleka decyzję do następnego dnia… Tej nocy następuje test Willa, który chłopak zdaje perfekcyjnie !

niedziela, 2 czerwca 2013

"Pierwiastek zero" - Ewa Barańska

Czyżby Tablicę Mendelejewa należało zgłosić do poprawki? Czy genialny młody chemik poradzi sobie z wyzwaniem i jak się okazuje nieprzyjaznym środowiskiem?

Tytuł: "Pierwiastek zero"
Autor: Ewa Barańska
Gatunek: thriller sensacyjno -naukowy
Ilość stron: 314
Wydawnictwo: TELBIT
Wydanie: 2009

Moja ocena: 7/10


 "(...) człowiek bogaty ma przyjaciół, człowiekowi w nieszczęściu pozostają tylko towarzysze niedoli"


„Pierwiastek zero” autorstwa Ewy Barańskiej nie jest typową książką tej pisarki. Różni się od jej obyczajowych powieści, jest to według mnie powieść sensacyjno - naukowa. Pierwszy raz zetknęłam się z tą panią w tym wykonaniu. Początkowo nie byłam zachwycona, jednak z biegiem czasu czytanie stawało się coraz większą przyjemnością. Wartka akcja sprawiła, że bardzo szybko przebrnęłam przez tę lekturę. Nie obyło się niestety bez rozczarowań, ale o tym później.

Głównym bohaterem jest Alfred Mortus – niezwykle utalentowany naukowiec. Pracuje w laboratorium francuskim za psie pieniądze, kiedy jednak wysuwa pomysł brakującego pierwiastka w Tablicy Mendelejewa – pierwiastka zero – nagle okazuje zainteresowanie pewna firma farmaceutyczna. Młody chemik podpisuje umowę i wyjeżdża do Polski (swojego rodzinnego kraju). Zostaje ulokowany w Moczarzysku w Bieszczadach. Jest zachwycony obecnością innych naukowców, świetnego personelu, dostępności materiałów potrzebnych mu do badań, dosłownie wszystkiego. Tym bardziej że badania nad pierwiastkiem zero idą wręcz wyśmienicie. Jest o krok od udowodnienia swojej teorii.

piątek, 31 maja 2013

"Inwazja" - Robin Cook

Czy to możliwe, że nasza planeta od dawien dawna jest kontrolowana przez inną cywilizację? Czy uda się pokrzyżować plany i zwalczyć globalną epidemię?


Tytuł: Inwazja
Autor: Robin Cook
Tłumaczenie: Przemysław Bandel
Gatunek: thriller naukowo - fantastyczny
Ilość stron: 333
Wydawnictwo: REBIS
Wydanie: 1998

Moja ocena: 9/10


Kolejną książka Robina Cook’a, którą warto polecić, jest „Inwazja”. Jak wspominałam w poprzednich recenzjach, jest to niezwykły autor. Z zawodu lekarz z niezwykle imponującym wykształceniem i doświadczeniem, jednak nie pisze niezrozumiałym dla czytelników językiem, a wszelkie niedomówienia wyjaśnia w prosty sposób. Za to właśnie cenię tego słynnego chirurga.

Tym razem mamy do czynienia z teoretycznie niemożliwym zdarzeniem, ale z drugiej strony – statystycznie - nasza planeta nie może być jedyną we Wszechświecie, na której możliwe jest życie… 

Pewnego dnia dokładnie o godzinie 22.45 wysiada zasilanie elektryczne, a urządzenia się palą. Nie wiadomo, czym jest to spowodowane. W dodatku na Ziemię spadają dość interesujące czarne dyski. Są raczej niewielkie, bardzo ciężkie, całkowicie gładkie, a przede wszystkim trudno określić, z jakiego materiału powstały… Jeden z nich znajduje niezwykle inteligentny 21-latek – Beau, kiedy chce mu się bliżej przyjrzeć – ten go kłuje! Chłopak nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji jakże drobnego użądlenia… Jeszcze tego samego dnia przechodzi szybką grypę i ląduje w szpitalu. Tam prowadzi go jego przyjaciel Pitt (przszły lekarz). Nazajutrz wychodzi z placówki i oznajmia swojej dziewczynie, że czuje się wręcz niebiańsko. Jednak Cassy zauważa w jego zachowaniu dziwne i niepokojące zmiany…

niedziela, 19 maja 2013

"Dr House i jego ewangelia" - ks. Diego Gosco

Czy ksiądz może napisać ciekawie o dr Housie?  

   
Tytuł: "Dr House i jego ewangelia"
Autor: ks. Diego Gosco
Tłumaczenie: Wiesława Dzieża
Gatunek: psychologia
Ilość stron: 84
Wydawnictwo: Bernardinum
Wydanie: 2011

Moja ocena: 4/10 

Niedawno przypadkowo natknęłam się na książkę pt.: „Dr House i jego ewangelia”. Zaintrygowała mnie ona ze względu na to, że napisał ją ksiądz! Spodziewałam się porywającej lektury, jednak tak się nie stało. Autor za wszelką cenę chciał udowodnić, że cyniczny lekarz jest uosobieniem Pana Jezusa. Po każdym rozdziale ks. Diego Gosco przytacza fragmenty encykliki Benedykta XVI, a także własne rozmyślania na temat podobieństwa Syna Bożego i dr House’a... Według mnie to niestety fatalny błąd...

Bardzo spodobało mi się jednak wprowadzenie złotych myśli lekarza. Są to sentencje skierowane do każdego z nas. Niektóre niezwykle poetyckie, inne bezpośrednie. Czytając je, przypominałam sobie wtedy poszczególne odcinki kultowego serialu, co sprawiło mi wiele radości i spowodowało, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech. 

  • "Jeśli rozmawiasz z Bogiem, jesteś religijny. Kiedy Bóg przemawia do ciebie jesteś chory psychicznie."
  • "Ludzie się modlą, aby Bóg nie rozgniótł ich jak robaka. Ja cię nie rozgniotę."
  • "Porównujesz mnie do Boga? Fajnie, ale nawet nie stworzyłem drzewa."
  • "To podstawowa prawda o ludzkiej naturze, że wszyscy kłamią. Jedyną zmienną jest to, o czym. Mówienie ludziom, że umierają, pozwala zobaczyć, co jest dla nich najważniejsze. Dowiadujecie się, na czym im zależy. Za co gotowi są umrzeć. Za co są gotowi kłamać."
Moim zdaniem po książkę powinni sięgnąć ludzie, którzy dopatrują się skrytego pobożnego człowieka pod maską serialowego doktora. Stanowczo odradzam tę pozycję tym, którzy szanują lekarza takiego, jakiego wykreowali reżyserowie serialu. Osobiście należę do tego drugiego rodzaju. I jeżeli miałabym jeszcze raz przeczytać tę książkę, nie zrobiłabym tego.