poniedziałek, 8 lipca 2013

"Klucz zagłady" - James Rollins

Zbliża się dzień Sądu Ostatecznego, a tajemnicę jego nadejścia kryje pogański symbol krzyża i spirali...

Tytuł: "Klucz zagłady"
Autor: James Rollins 
Gatunek:  thriller przygodowy
Ilość stron: 470
Wydawnictwo: Albatros
Wydanie: 2010

Moja ocena:  9/10


Z twórczością Jamesa Rollinsa spotykam się po raz pierwszy i powiem, że jestem mile zaskoczona. Pierwszy raz usłyszałam o tej książce, kiedy przeczytałam recenzje polecanych książek na stronie internetowej naszej szkoły. Od razu zwróciłam uwagę na tytuł i okładkę. Przyciągnęła moją uwagę. Odcienie czerwieni i złota, tajemnicze głazy, coś jakby Stonehenge, a główny motyw to okrąg z wpisanym w środku krzyżem. Czy to jest właśnie tytułowy klucz zagłady? Już wtedy wiedziałam, że przeczytam tę książkę. Moje wątpliwości rozwiał skrót tej lektury. Od tamtej pory czekałam na okazję, by wypożyczyć ją z lokalnej biblioteki. Autorem jest pisarz amerykański, który z zawodu jest… lekarzem weterynarii, a z zamiłowania nurkiem i grotołazem. Wrażenie robi fakt, iż ukończył University of Missouri. Jego powieści odniosły światowe sukcesy, co wcale mnie nie dziwi po przeczytaniu „Klucza zagłady”.

"Wszystko, co trwa w czasie, musi się kiedyś skończyć."


Zaczynając czytać, przenosimy się w inną rzeczywistość. Mamy tu niezwykłe połączenie nauki i historii, genetyki i biologii, celtyckie legendy i religię w przejmującym thrillerze przygodowym. To niesamowite zestawienie całkowicie pochłania naszą uwagę do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować, póki nie przeczytamy kolejnego rozdziału i jeszcze jednego, i jeszcze jednego… Tak było w moim przypadku. Autentycznie.

Anglia doby średniowiecza. Król Wilhelm I wydaje rozkaz, by spisano wszystkie ziemie należące do jego królestwa. Uzyskane dane zamieszczane są w „Księdze zliczania”, nazywanej jednak trafnie przez wielu ludzi „Księgą Dnia Sądu Ostatecznego”. W niektórych miejscach księgi, odnoszących się do terenów będących własnością króla, zostają na marginesach zaznaczone tajemnicze notatki „vastare”, co znaczy – spustoszone. Lata mijają, a wraz z nimi czytelnik przenosi się do czasów współczesnych, w których staje się świadkiem dziwnych wydarzeń. W uniwersyteckim laboratorium w Princeton zostaje zamordowany profesor genetyki. W Watykanie ginie ksiądz, a obóz Czerwonego Krzyża w Republice Mali, prowadzący uprawę genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy, zostaje zaatakowany. Z rąk oprawców ginie syn senatora. Co łączy te pozornie niemające ze sobą nic wspólnego wydarzenia? Odpowiedzi na te pytania poszukują w powieści Jamesa Rollinsa nieustraszeni członkowie grupy Sigma, pamiętając, że gra, w której uczestniczą, toczy się o najwyższą stawkę…

"Trudno uwierzyć w podłość najlepszego przyjaciela czy dostrzec własną naiwność i ślepotę."


Autor wciąga nas w wir wydarzeń niesamowicie porywającą fabułą. Tutaj nikt nie wie, kto jest czyim przyjacielem, kto kogo może zdradzić i co na tym zyska… Tak naprawdę wszystkie działania naszych bohaterów są owiane tajemnicą. Cały czas coś się dzieje, jak to możliwe, że w ogóle ktoś rozwiąże tę zagadkę. Język powieści nie jest trudny do zrozumienia, mimo że Rollins posługuje się zaawansowaną wiedza z dziedziny nauki, genetyki i historii. Naprawdę zrobił na mnie ogromne wrażenie, że w tak swobodny i przystępny sposób wprowadza nas w tajniki zamierzchłych, jak i współczesnych czasów. Poza tym pisarz zastosował ciekawy sposób, aby pomóc czytelnikowi w zrozumieniu niektórych symboli. Dawno nie miałam do czynienia z rysunkami w czytanych książkach. Było to miłe zaskoczenia i bardzo przydatne. Uważam, że moja przygoda z Jamesem Rollinsem dopiero się zaczyna i z pewnością przewertuję bibliotekę w poszukiwaniu jego dzieł. 

"(...) zawsze bądź dla ludzi łaskawy i szczodry, ale nigdy nie toleruj zdrady."

• • •

Recenzja bierze udział w konkursie Syndykatu Zbrodni w Bibliotece

19 komentarzy :

  1. Gdzieś słyszałam już to nazwisko, ale nie wiem z jaką książką je połączyć. Lubię taki książki, w których nie wiadomo czego po kim można się spodziewać. Na pewno po nią sięgnę. Bardzo się cieszę, że moje opowiadanie ci się podoba, nie chcę pisać tak jasno - w niektórych prostych zdaniach jest drugie dno, którego oprócz mnie chyba nikt nie widzi - bo to byłoby za proste i zniknąłby element zaskoczenia. I pięknie, znowu się rozpisuję nie na swoim blogu.
    Pozdrawiam i ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie opisujesz! Muszę przyznać, że po takim opisie mam ochotę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow świetny opis na pewno będę wpadać częściej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Może się skuszę, aczkolwiek nie wiem, czy by mi się spodobała. Mimo niepewności dam jej szansę.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana do Libster Blog Award, więcej informacji u mnie http://zaczarowanalife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm może przeczytam ;) mam nadzieję, że będzie interesująca
    pozdrawiam :)
    http://zycie--trudne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Może się skuszę :) Jak na razie to ta recenzja bardzo zachęciła mnie do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No raczej, że autor wciąga, jeśli Twoja recenzja jest równie wciągająca :D Uwielbiam takiego typu książki!

    Skom? http://kawiarenka-balladyny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli tylko znajdę w bibliotece to od razu wypożyczę :) Nie wiem czy normalnie bym się na nią zdecydowała, ale dzięki Twojej recenzji nie mam wątpliwości :)
    Pozdrawiam
    http://wojna-elfow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje recenzje bardzo motywują mnie do zakupienia nowej książki. Od jakiegoś czasu tutaj sobie Ciebie podglądam jak wszystko opisujesz i strasznie mi się marzy pisać jak ty. Co do tej książki, jest trochę w moim stylu, więc myślę, że na wyjazd sobie ją kupię.


    Nie wiesz co obejrzeć lub przeczytać? Tak się właśnie składa, że recenzuje filmy, książki oraz poszczególne odcinki seriali bądź całe. Na moim blogu znajdziesz moją opinię o danym dziele, a w komentarzu możesz się podzielić swoim zdaniem na temat mojego artykułu bądź samego tematu! Wpadnij, poczytaj, skomentuj, zaproś innych!
    http://recenzujemy-dziela.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. recenzja powaliła mnie na kolana, koniecznie musze przeczytac ta ksiazke!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie opisujesz... zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki ^^

    obserwuję i zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Twoje recenzje ;)
    Obserwuję i zapraszam do mnie :
    adgjh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Super recenzja. Opisujesz świetnie książki i zachęcasz do czytania :D
    Pozdrawiam :*
    http://you-and-me-equals-we.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Rollinsa :)
    Świetna recenzja i czekam na więcej z udziałem jego dzieł!
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Doskonała recenzja! Aż miło się czytało :) Chętnie sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się bardzo dobra recenzja :>

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy możemy liczyć na kolejne recenzje książek tego autora?

    OdpowiedzUsuń