„Najmniej
w pierwszych latach (…) nie rozumiał, dlaczego musi się uczyć tabliczki
mnożenia, która wcale się nie przydaje do strzelania goli. Bo Luis kocha piłkę
nożną bardziej niż wszystko na świecie.”
Tytuł:
„Luis Suárez. Pistolet”
Autor:
Luca Caioli
Przekład:
Ewa Morycińska-Dzius
Gatunek: biografia
Gatunek: biografia
Ilość stron:
272
Wydawnictwo:
Amber
Wydanie: 2014
Moja ocena: 9/10
Koniec
sezonu dla Barcelony jest bardzo dobrym momentem, aby opublikować tę recenzję
biografii Luisa Suáreza, który w znaczący sposób przyczynił się do zdobycia
potrójnej korony. Ilu z Was przewidywało, że El Pistolero nie odnajdzie się w Dumie Katalonii, nie będzie strzelał bramek, nie mówiąc już o tych
dających zwycięstwo, nie będzie pasował do Leo Messiego i Neymara? Jak widać,
swoją postawą zamknął usta wszystkim krytykom. Do czego zmierzam? Jak myślicie,
co spowodowało właśnie taką postawę napastnika? Tego powinniście dowiedzieć
się, czytając biografię Urugwajczyka.
„W
tym społeczeństwie o stosunkowo słabym poczuciu tożsamości, w którym narodowość
nie ma dużego znaczenia, podstawowym elementem spajającym jest drużyna La
Celeste. Futbol to jeden z fundamentów systemu wartości i zarazem świadomości
narodowej Urugwajczyków.”
Polubiłam
ten specyficzny styl Caioli, który na początku swoich książek przedstawia nam
historię futbolu w kraju piłkarza. Tym razem poznałam historię urugwajskiej
piłki nożnej. Autor przedstawił czytelnikowi specyficzną mentalność tego
narodu, to, jak bardzo ważny jest dla nich ten napompowany, skórzany balon. Część
pewnie powie, że jest to bardzo nudne i nie ma absolutnie nic wspólnego z
biografią Suáreza. Ujmę to tak, jeśli ktoś faktycznie tak uważa, oznacza to, że
jest po prostu ignorantem, który tak naprawę jest bardzo ograniczonym
„kibicem”.
Stałym,
co wcale nie znaczy nudnym, rozwiązaniem były też rozmowy pisarza z ważnymi
osobami w życiu Luisa i nie tylko, w końcu możemy poznać zdanie kibiców i
prezydenta Urugwaju na temat tego napastnika. Jeszcze bardziej interesujące
jest to, że wszystko scala się naprawdę w intrygującą całość. Włoski
dziennikarz zabiera nas w podróż do najmłodszych lat El Pistolero, pierwszych kroków w piłce nożnej, przeprowadzce,
juniorskich zespołach, urugwajskiej lidze i miłości do Sofie (obecnej żony) od
najmłodszych lat. Potem o transferze do Europy i trudnych początkach. Poznajemy
całą karierę i życie prywatne Suáreza aż do Mundialu w Brazylii. Trzeba
przyznać, że ta pozycja to podstawowe kompendium wiedzy kibica, nasączone sporą
dawką ciekawostek.
„Suárez
jest klasycznym urugwajskim piłkarzem, bardzo przypomina nasze dawne gwiazdy.
(…) Gra Suáreza – to, jak biega po całym boisku, jak walczy o każdą piłkę, jak
decyduje o wyniku meczu – ujawnia jego urugwajski charakter.” ~
Jaime Ross
Suárez
jest niesamowicie barwną postacią. Kariera tego piłkarza była naznaczona
wieloma kontrowersjami, incydentami, które przejdą do historii. To wręcz
niewiarygodne, że po takich przejściach zawsze miał siłę wrócić do gry na
najwyższym poziomie i nadal zachwycać miliony kibiców na całym świecie. Jak
determinacją musiał się wykazać? Jak wielkie serce do futbolu ma ten człowiek?
Wystarczy spojrzeć na jego grę, zaangażowanie i szczerą radość po strzelonym
golu (niekoniecznie przez niego), a wtedy odpowiedź zobaczymy przez pryzmat
jego czynów. Taki jest właśnie Luisito.
![]() |
fot. ekstraklasa.net |
Muszę
napisać też o karze, jaka została nałożona na urugwajskiego napastnika za
ugryzienie podczas Mistrzostw Świata w Brazylii. To właśnie dzięki niej ma
teraz urlop, choć z pewnością wolałby razem z kolegami wziąć udział w Copa
America, a tak turniej musi oglądać
przed telewizorem. Bardzo mądrze na ten temat wypowiedział się John Williams,
człowiek, którego powinien znać każdy kibic Liverpoolu. Warto przytoczyć w tym
momencie tę dość długą, ale jakże trafną wypowiedź:
„(…) FIFA zrobiła z
Mundialu zwykły show, globalne widowisko niemające wiele wspólnego ani ze
sportem, ani z zaciętą rywalizacją. Miliony ludzi na całym świecie oglądały ten
show w telewizji, a bogacze, których było stać na lot do Brazylii, na
stadionach. Suárez nie pasuje do tego „nowoczesnego” futbolu, który ma być dla
widzów tylko rozrywką. Jest fałszywą nutą w melodii FIFA, bo czuje się silnie
związany z własną ojczyzną i zawsze, choćby najwyższym kosztem, chce wygrać.
Sprowokował Chielliniego, żeby wymusić rzut karny. Nie on pierwszy i zapewne
nie ostatni. Ale dla FIFA, która znalazła się w centrum uwagi z powodu korupcji
i machinacji finansowych, był idealnym kozłem ofiarnym, wymarzonym chłopcem do
bicia. Nagłośnienie kolejnego wybryku tego urugwajskiego „potwora” sprawiło, że
media porzuciły tematy znacznie ważniejsze, takie jak rozdział funduszy czy
bilans ekonomiczny FIFA. Mało kto zna się na finansach, a futbol uwielbiają
wszyscy.”
Po
przeczytaniu pierwszej biografii autorstwa Caioli („Messi. Historia chłopca,
który stał się legendą”), byłam trochę zawiedziona, ale postanowiłam dać mu
drugą szansę, którą wykorzystał,
pochłaniając mnie lekturą o Neymarze. Stało się jasne, że książka o Suárezie,
prędzej czy później znajdzie się w moich rękach. Po jej skończeniu mogę z
czystym sumieniem napisać, iż Luca Caioli jest niepowtarzalny i warto zapoznać
się z każdym jego dziełem, będącym biografią piłkarza. To taki „must read” dla fanów książek
sportowych, a w szczególności piłkarskich. Komu jeszcze polecam tę lekturę?
Wydaje mi się, że nie powinnam specjalnie namawiać fanów futbolu, do
przeczytania biografii Luisa, ale z pewnością z książką powinni się spotkać
kibice samego zawodnika, Ajaxu Amsterdam, Liverpoolu, Barcelony, reprezentacji
Urugwaju…, a tak naprawdę każdy szanujący się fan piłki nożnej.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Amber
Coś dla mojego teścia :)
OdpowiedzUsuń